Obrażony starosta nie pomoże Obornikom?

POWIAT OBORNICKI. Wydawało  się, że ubiegłotygodniową sesję rady powiatu zdominuje temat zbliżającej się w kierunku Obornik fali powodziowej. Tymczasem były inne tematy, niewątpliwie ważne, choć nie tak jak widmo nadpływającego żywiołu. 

Wreszcie radny Paszyk zapytał starostę jakie podjęto działania gdyby doszło do powodzi i jak wygląda koordynacja działań oraz temu podobne. – Mieliśmy przygotowane informacje, ale po wypowiedzi burmistrza Obornik mówię, że za to co woda zrobi w gminie odpowiada teraz burmistrz – oświadczył starosta Gustaw Wańkowicz. 

Tu trzeba wyjaśnić, że był akurat mocno obrażony na burmistrza Łukaszewskiego, który chwilę wcześniej krytykując niedorzeczny artykuł o drogach gminnych podpisany przez Gronostaja. Powiedział na koniec: proszę, by władze powiatu zajęły się swoim podwórkiem na którym jest przecież wiele do zrobienia, bo choćby to, by nasze karetki nie woziły chorych do Piły. Naszymi drogami gminnymi zajmiemy się sami. 

Wobec konsternacji słuchaczy i widoku naszej kamery Wańkowicz nieco się rozpromienił i dodał: to taki żart. Potem wyjaśnił jednym tchem: stan poziomu wody szczególnie na Warcie zbliża się do alarmowego, a z 29 na 30 maja do 675 ze względu na Jeziorsko. Podjęliśmy działania, powiedzmy, że działania. Płynęli motorówką i patrzyli, gdzie jest zagrożenie. Zleciliśmy geodetom, aby wymierzyli rzeczywistą wysokość i zaznaczyli na płocie i ścianie, jak wysoko będzie rzeka. Takich punktów, powiedzmy to komisja, która płynęła zaznaczyła szesnaście. 

Bardziej rzeczowy był odpowiedzialny za sztab kryzysowy Roman Szuberski. Choć pomylił powódź z pożarem, to jednak dostarczył zebranym sporą garść istotnych informacji. Jego wypowiedź doprecyzował zastępca komendanta PSP Szymon Wrzeszcz i to nieco uspokoiło radnych. Wyglądało jednak na to, że wiele osób bierze na siebie obowiązek chronienia narażonej na niebezpieczeństwo gminy. Wyjątkiem był starosta Wańkowicz. Na koniec rzekł pod adresem zagrożonych Obornik: wesoło nie bedzie.

Podobne artykuły