Na festynie w Sycynie

SYCYN. Ponad 200 osób, a głównie dzieci, bawiło się w minioną niedzielę na festynie rodzinnym w Sycynie. Były występy dzieci z miejscowej szkoły a trzeba przyznać, że są bardzo uzdolnione. Królowały – taniec, żywiołowość i rewia kolorów. 

Po rzęsistych brawach najmłodsi ruszyli do zabaw. Bodaj największym powodzeniem, cieszyło się stoisko z watą cukrową oraz miejsce, w którym trzy miłe panie malowały dzieciom buzie. Obok jeszcze milsze panie serwowały napoje i słodycze. Było stoisko z loterią oraz batuty do podniebnych skoków. 

Starszym przygotowano stoliki i miejsca do siedzenia a dzieci przenosiły się od atrakcji do atrakcji. Całkiem sporym powodzeniem cieszył się prawdziwy wóz strażacki przybyły specjalnie z Chrustowa. – Bawimy się tak już od wielu lat razem z sąsiadami i jak widać, nikomu się to nie nudzi – powiedziała nam współorganizatorka festyny Ewa Nowicka. Jedyną obawa organizatorów była pogoda, ta na szczęście okazała się być całkiem przyzwoita.

Podobne artykuły