Samorządowcy oddali hołd zmarłym

OBORNIKI. Ubiegłopiątkową sesję rady miejskiej Obornik poprzedziła krótka manifestacja przy tablicy  Solidarności przygotowana, ku czci ofiar tragedii spod Smoleńska. Radni i urzędnicy miejscy wysłuchali w skupieniu słów Piotra Desperaka, który rozpoczął od słów Bruno Schulza: „Człowiek umiera niegotowy i niewykończony, w przypadkowym punkcie czasu i przestrzeni, bez zamknięcia rachunków, nie dobiegłszy do żadnej mety, w połowie zdania niejako…”

Nieco jakby z oddala zagrała rzewnie trąbka i wszyscy pochylili głowy. Piotr Desperak kontynuował: Żadne słowa nie potrafią wyrazić żalu, jaki czujemy w związku ze śmiercią prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii oraz tak wielu wybitnych synów i córek narodu polskiego. Poruszeni do głębi, oddajemy hołd wszystkim ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem i łączymy się w bólu serca z rodzinami i najbliższymi tragicznie zmarłych.

Poproszony przez Lecha Farona przewodniczący rady miejskiej złożył pod tablicą pamiątkową wiązankę kwiatów a radni zapalili znicze. Kolejną wiązankę złożyły władze Obornik. Znów zagrała trąbka i zapłonęły znicze. Był to cichy apel ogromnego żalu wobec tragedii przeżywanej przez wszystkich i wszędzie. Uczczono ich minuta ciszy. 

Spod tablicy pamiątkowej radni ruszyli do urzędu miejskiego, by zatrzymać się w holu i dokonać wpisu do wyłożonej tam księgi pamiątkowej. W krótkiej manifestacji nie było zbytniego patosu, była zaduma i powaga należna tej szczególnej chwili.

Podobne artykuły