Bał się teścia

ROGOŹNO. Jeden z mieszkańców w minioną w środę zauważył z niepokojem, że w garażu przyległym do jego domu zniknął czarny Peugeot 309 z 1997 roku, którego był właścicielem. Najpierw pomyślał  że samochód pożyczyła jego córka lub zięć, którzy rutynowo używali samochodu, jednak oboje zaprzeczyli, że brali pojazd. 

Mężczyzna natychmiast zadzwonił na policję, zgłaszając kradzież. Policjanci rutynowo zaczęli zwracać uwagę na wspomnianą markę na ulicach miasta. Samochód nie znalazł się na utwardzonych drogach, ale porzucony w lesie nieopodal Rogoźna. Był uszkodzony wskutek zderzenia. 

Po krótkim śledztwie funkcjonariusze znaleźli winowajcę, którym okazał się zięć właściciela samochodu. Pożyczył on bez wiedzy właściciela Peugeota, a następnie doprowadził do kolizji  w pobliżu ronda w Rogoźnie. Ze strachu przed swoim teściem ukrył samochód w lesie, a kluczyki od auta w piwnicy. 

Sprawa zakończyła się szczęśliwie, jednak strach zięcia nie był bezpodstawny, ponieważ gdy teść usłyszał od policji prawdę, zgiął palce w pieść i powiedział: niech on tylko wróci do domu.

Podobne artykuły