Anna Rydzewska otrzymała absolutorium i kwiaty

OBORNIKI.  – Nie tak miała wygląda ta sesja, najważniejsza sesja w roku – rozpoczął przewodniczący Piotr Desperak sesję absolutoryjną, rozliczającą władze Obornik z wykonania ubiegłorocznego budżetu. Poprosił koleżanki i kolegów radnych – o ludzki język debaty, bez agresji, rzeczowo i merytorycznie. 

Nie mógł się z tym zgodzić jedynie radny Lemański proponując zarwanie sesji i przeniesienie jej na koniec żałoby. Poparł go w tym tylko Witold Żółć i sesja trwała. 

Głos zabrała na początek skarbnik Joanna Kuś – Gzyl. Przy pomocy slajdów dowodziła systematycznego i bardzo dynamicznego wzrost dochodów gminy. Nie mniej dynamicznie spało jej zadłużenie. Dziś wynosi ono w stosunku do budżetu zaledwie niewiele ponad 5%. Wzrosły i to znacznie wydatki na oświatę. 

Analizując oświatę okazało się, że najdrożej kosztuje podatników utrzymywanie szkoły w Kiszewie, najtaniej Szkoła Podstawowa nr 2 w Obornikach. – Wiejskie szkoły są z zasady droższe od miejskich – wyjaśniała skarbnik dodając, że – tylko szkoły w Rożnowie i Objezierzu mieszczą się w normach kosztu szkół wiejskich. Kontynuując zapewniła, że dobrze spływają do gminnej kasy podatki od osób fizycznych a gorzej od prawnych. 

Gdy przyszedł czas na dyskusję, zastrzeżenia miał radny Żółć, chociaż mocno naciągane. Nikt z władz nie miał ochoty się do nich odnieść. Nikt też nie odniósł się do drugiego w tym dniu głosu krytycznego należącego Walerii Liczak. Jej pretensja dotyczyła niewłaściwych, w jej mniemaniu, min na twarzach burmistrzów. Cokolwiek to miało znaczyć, tym razem żaden mięsień ich twarzach nawet nie drgnął. Radna nie byłaby sobą, gdyby nie spróbowała choć trochę pojątrzyć. Podniosła tym razem sprawę braku chodnika przy ulicy Słonecznej po stronie, gdzie radny Nosal ma krewnych. – Jarek mnie tam zabrał i mi pokazał –  tłumaczyła zebranym. 

Nikt więcej nie zgłosił uwag do wykonania zeszłorocznego budżetu. 

Pani Waleria wyjaśniła, że do samego wykonania budżetu nie ma żadnych pretensji, bo wszystko było bardzo dobrze. Tego samego zdania był przewodniczący komisji rewizyjnej Andrzej Ilski, który ogłosił, iż jego koleżanki i koledzy z komisji wnioskowali jednogłośnie by udzielić burmistrzowi absolutorium. – Liczne inwestycje bardzo wzbogaciły gminę, a wykonano je i rozliczono bez zastrzeżeń. Powiedziawszy to zwrócił się do Anny Rydzewskiej ze słowem:  dziękuję

Podobnego zdania jak on było także 13 radnych głosujących za udzieleniem burmistrz Obornik absolutorium. Nikt nie był przeciwko, a radni Żółć i Cyranek zwyczajowo wstrzymali się od głosu.

Podobne artykuły