Odrobili trzy bramki

WŁOCŁAWEK. W sobotę piłkarze Sparty zmierzyli się w rozgrywkach III ligi we Włocławku z miejscową Włocłavią. Spotkanie od początku źle rozpoczęli piłkarze Sparty, którzy już w 4 min. stracili bramkę po błędzie indywidualnym Piaseckiego, który dał sobie odebrać piłkę. W 9 min. gospodarze wykonali rzut rożny, dwójkowa akcja, strzał z 16 metrów i po rykoszecie piłka wpadła do bramki. W 36 min. goście przejęli piłkę, przeprowadzili szybką kontrę, obrona Sparty tym czasem rozrzucona była po całym boisku i starała się złapać gospodarzy na spalonym, ta sztuka się nie udała i Słowik po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z bramki. 

Po utracie trzeciej bramki spartanie wzięli się w końcu za jakieś granie. W 39 min. pierwszą bramkę po rzucie rożnym zdobył Kopaniarz. W przerwie trener Mariusz Drewicz musiał zmobilizować swój zespół, który pierwsze 45 min zagrał więc tragicznie. Efekty przyszył i druga połowa zdecydowanie należała do oborniczan. W 63 min. drugą bramkę zdobył Radziwołek, który dobił piłkę odbitą przez bramkarza po strzale Paździerskiego. Sześć minut później Szymanek najpierw miną obrońcą, a następnie umieścił piłkę w bramce. Do końca wynik już nie uległ zmianie. Podobnie jak przed tygodniem, Sparcie udało się odrobić straty i zremisować. Szkoda, że nie zagrali całego meczu, jak drugiej połowy.

Sparta: Słowik – Radziwołek, Siemiński, Piasecki (26’ Maciejewski) – Zawadzki, Paździerski, Cyranek, Sowiński, Kopaniarz (60’ Kowal), Jarentowski (75’ Jóźwiak), Szymanek.

Podobne artykuły