Wielkie oszczędzanie obornickich dilerów

OBORNIKI. Kryzys dosięgnął już mniej legalną strefę handlu, a dokładnie rzecz ujmując, handel marihuaną. W ostatnich miesiącach organy ścigania mają problem ze skazaniem mieszkańców przyłapanych na paleniu narkotyku. Okazało się, że dilerzy coraz częściej dosypują różne zastępcze   wyroby (głównie tytoń) do swojego produktu tak, aby kupujący  nie zorientował się, że zamiast jednego grama czystej marihuany zakupił tak naprawdę 90% tytoniu, a tylko 10% nielegalnej rośliny. 

Złapani posiadacze narkotyku nie mogą zostać skazani, ponieważ według specjalistów, rzeczywista zawartość narkotyku w woreczkach znalezionych przy nich jest zbyt mała. Zatrzymanym na pewno spada kamień z serca, kiedy zostają wypuszczeni z powodu braku dowodów, ale po chwili prawdopodobnie przychodzi frustracja, że to wszystko z powodu najdroższego papierosa w ich życiu.

Podobne artykuły