Na Warcie

OBORNIKI. Dodatnie temperatury w dzień, topniejący śnieg i lód, nie przeszkodziły wędkarzom w niedzielę, aby prawdopodobnie po raz ostatni w tym roku zaczaić się na rybę w przerębu. Najbardziej oblegany był stary port w Obornikach. Nie bez przyczyny już od dawna krążą opowieści, jakie to wielkie ryby można tam złapać.

Od samego rana tłum wędkarzy chodził po niepewnej tafli lodu. Łapano głównie na tradycyjny spławik, mormyszkę i  klinik. Jako przynęta najskuteczniejsza okazała się ochotka. Wędkarzom trafiały się liny, jozie, płocie, klenie, okonie. Niespodzianką była ryba świnka sporych rozmiarów. Ta ryba bardzo rzadko występuje w okolicznych wodach. Świnka żyje gromadnie w płytkich miejscach i górskich rzekach o bystrym nurcie. Na pochwałę zasługuje zachowanie wędkarza, który złapaną świnkę wypuścił na wolność.

Podobne artykuły