Platforma Obywatelska: nie wybudujemy w tym roku żadnej obwodnicy Obornik

OBORNIKI. Po tym, jak parlament odrzucił – głosami między innymi obornickiego posła Szejnfelda z PO – w budżecie państwa na rok 2010 budowę obwodnicy miasta wzdłuż drogi krajowej nr 11, nadeszła kolejna niepomyślna dla Obornik informacja. W budżecie województwa nie zaplanowano środków na budowę tzw. obwodnicy północnej, w ciągu drogi wojewódzkiej na Czarnków. Przypomnijmy, że miała ona przebiegać wzdłuż dawnych torów wronieckich, odciążając ulicę Czarnkowską i most na Wełnie, gdzie niemal codziennie tworzą się gigantyczne korki.

W myśl porozumienia, zawartego przed kilku laty przez gminę Oborniki i władze województwa wielkopolskiego, miasto miało od PKP odkupić teren po dawnych torach i most kolejowy, który według planów ma zostać przekształcony w most drogowy. Nowy odcinek drogi wojewódzkiej miał powstać z funduszów sejmiku samorządowego, pomiędzy wiaduktem nad torami przy trasie krajowej nr 11, a dawnym przejazdem kolejowym, za pływalnią przy ulicy Czarnkowskiej. 

Gmina ze swoich zobowiązań się wywiązała i teraz przekazuje pozyskany grunt województwu nieodpłatnie pod budowę drogi.  Rada miejska wyraziła jednogłośnie zgodę na darowiznę na rzecz województwa. Jednak władze sejmiku, zdominowane przez PO, nie zamierzają na razie przystąpić do budowy obwodnicy i nie umieściły jej w planach na 2010 rok.

Na ostatniej sesji sejmiku wielkopolskiego radny Zbigniew Ajchler z Sierakowa złożył interpelację, wskazując na konieczność budowy obwodnicy północnej Obornik. Mam nadzieję, że coś się ruszy – stwierdziła burmistrz Rydzewska podczas sesji rady miejskiej. Jednak podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia komisji budżetowej województwa, problem Obornik nie był w ogóle rozpatrywany. Nic nie wiemy też, aby w obronie miasta stanął obornicki radny wojewódzki z PO Tomasz Szrama, dyrektor LO. Nie słychać głosu szefa obornickiej Platformy Jacka Koralewskiego.

Trudno nam powiedzieć, dlaczego władze Platformy Obywatelskiej – zarówno krajowe, jak i wojewódzkie – zadecydowały o nie budowaniu obwodnic Obornik. Najprawdopodobniej inne miasta i regiony mają w tej partii silniejszych i skuteczniejszych przedstawicieli. 

Być może za swoje przyzwalające milczenie wobec decyzji władz PO radny Szrama został jednak nagrodzony – wybrano go w lutym przedstawicielem sejmiku do rady społecznej Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Czy jednak za marne profity z tej funkcji warto milczeć w obronie interesów swojego rodzinnego miasta – na takie pytanie Szrama będzie musiał zapewne kiedyś odpowiedzieć. Rozmawiałem z panem Tomaszem o tym problemie. Rozmawiałam w wieloma innymi radnymi wojewódzkimi. Musimy wspólnie działać wszyscy, aby to zadanie zostało wykonane – podkreśliła podczas sesji rady miejskiej burmistrz Rydzewska.

Rydzewską poparła cała rada miejska Obornik. Na wysokości zadania stanął nawet przewodzący opozycji radny Żółć: trzeba się skupić na lobbingu takim, aby obwodnica w budżecie chociaż na 2011 rok się znalazła. Lobbing ostatnio źle się kojarzy, ale to nie jest brzydkie słowo. Będziemy monitować radnych sejmiku, żeby na ten rok znalazły się środki chociaż na plany.

Wśród smutnych wiadomości jest jednak i dobra. Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad zawiesiła jeszcze w ubiegłym roku zburzenie starego wiaduktu nad torami wronieckimi przy drodze krajowej nr 11, do czasu aż województwo przygotuje budowę ronda, które ma połączyć krajówkę z nową obwodnicą. Na najbliższy rok GDDiA zaplanowała jednak na ten cel 2 mln zł i zadeklarowała, że jeżeli obwodnica nie będzie budowana, wykona remont wiaduktu niezależnie od decyzji władz województwa.   

Podobne artykuły