Nie pozwoliły się złamać

OBORNIKI. Obornickie Stowarzyszenie Amazonek im Siostry św. Faustyny skupia grupę 23 kobiet, które przeszły zabieg mastektomii. Napisać takie zdanie jest bardzo łatwo. Zrozumieć kim one są i co przeżyły, ogromnie trudno. 

Każda z tych kobiet usłyszała kiedyś „ma pani raka piersi”. Potem były rozpacz, lęk przed ostatecznym i pytania – dlaczego właśnie ja? Każda z amazonek podjęła leczenie. Prócz leków, zabiegów i napromieniowywania, konieczne było też usunięcie piersi (mastektomia). Przeżyły i wróciły między zdrowych. Straszliwą blizną po ciężkiej chorobie jest utrata atrybutu kobiecości. Trzeba to chyba przeżyć, by zrozumieć, czym to jest dla kobiety, matki, żony. – Nie wiem jakbym sobie z tym sama poradziła, gdyby nie wsparcie koleżanek – powiedziała nam jedna z tych kobiet. 

Jadąc na spotkanie spodziewaliśmy się zastać grono kobiet pokonanych przez okrutny los, upokorzonych i smutnych. Nic bardziej mylnego. Amazonki to panie wciąż atrakcyjne, pełne młodości, radości i pogody, o którą trudno je było podejrzewać. Spotykają się co tydzień w jadłodajni im s.Faustyny przy kościele Miłosierdzia Bożego, choć marzy im się własna siedziba. Spotkanie w którym mieliśmy możność uczestniczyć amazonki rozpoczęły od minuty ciszy, dla uczczenia pamięci koleżanek, które odeszły w minionym roku. 

Ich Stowarzyszenie działa od czerwca 2008 i jest oparte na perfekcyjnie skonstruowanym statucie. Prezesem jest pani Danuta, a zastępuje ją koleżanka Barbara. Jest finansowane z niewielkich składek członkiń oraz ze środków z gminy i powiatu. Pieniędzy wiele nie mają, ale to co jest wystarcza na opłacenie profesjonalnej rehabilitantki. 

Kobiety po ciężkiej chorobie muszą mieć zapewnione masaże limfatyczne, specjalną gimnastykę, a także protezy piersi i peruki. Muszą też mieć wsparcie psychiczne. Potrzebują prócz wzajemnej pomocy, konsultacji psychologa. Najczęściej organizują się same, a na ich spotkaniach prócz działań integracyjnych i motywacyjnych są prowadzone prelekcje i pokazy z dziedziny ziołolecznictwa, kosmetyki, higieny czy pokazy bielizny. Chcą czuć się i nadal czują się piękne.  Ich plany są rozległe: od spotkania z władzami miasta, po turnus rehabilitacyjny w Godowie. Planują spotkania przy grillu na działkach, udział w gminnych imprezach, grzybobranie i wspólną Wigilię. Mają świadomość, że kobiet po mastektomii jest w gminie Oborniki więcej. Zapraszają je na swoje spotkania. Mogą i chcą pomagać i wspierać. Nikt wszak nie zrozumie amazonki tak jak druga amazonka. 

Te z Obornik to wspaniałe i silne kobiety. Nie pozwoliły się złamać chorobie, zwyciężyły i wciąż zwyciężają.   

Podobne artykuły