Wykopki Tomaszewskiej

ROGOŹNO. Są tacy politycy, którzy z chęcią ukazują swoją ludzką stronę przez uchylenie rąbka tajemnicy z czasów, kiedy to było się pięknym i młodym. Wiceprzewodnicząca Renata Tomaszewska uczyniła tak na ostatniej sesji rady miejskiej, krytykując rady młodzieżowe, które są prowadzone przez Stowarzyszenie Gmin Wielkopolskich. Okazało się, że radna czuje sentyment do… wykopków.

Tomaszewska krytykę skierowała ku Zdzisławowi Hinzowi, przedstawicielowi gminy w stowarzyszeniu: nie uważa pan, że niektóre inicjatywy są inicjatywami fikcyjnymi? Tutaj chciałabym się odwołać do utworzenia rady młodzieżowej. Jest to inicjatywa nietrafiona ponieważ ta forma, po rozmowie z młodzież – to nie do końca jest trafione. Młodzież nie ma takich pociągów. Młodzież z mojej szkoły po ostatnim spotkaniu była zawiedziona. Nawet opiekun był zniesmaczony, że młodzież nic z tego nie wyniosła. 

Hinz wysłuchał żalów radnej i ze spokojem w głosie odpowiedział: na przestrzenni lat te rady działały. Wszystko zależy od ludzi, którzy tam są.

Jednak Tomaszewska, jako wieloletni pedagog, postanowiła uświadomić już podeszłemu wiekiem radnemu, że młodzież nie lubi tego, co przed laty: młodzież dzisiejsza, to zupełnie inna młodzież, inne zainteresowania, inne środki i metody przekazu. Trzeba na to spojrzeć trzeźwym okiem. Ja podam na swoim przykładzie. Kiedyś z przyjemnością jeździłam na wykopki. Dzisiaj jest to niewyobrażalne, żeby młodzież chciała jeździć na wykopki i żeby czerpała z tego radość. 

Tomaszewska ma całkowitą rację, bo kto dzisiaj zainteresuje dziecko, wysyłając je na pole z zawołaniem: szukaj ziemniaków na lewo od płotu, bo tam jeszcze nikt nie zajrzał. To, że sama czerpała z tego niegdyś przyjemność, będzie zapewne użyteczne dla jej przyszłych biografów, jeżeli wygra zbliżające się wybory na burmistrza Rogoźna.

Podobne artykuły