Strażacy wyciągali z zasp

POWIAT OBORNICKI. W minionym tygodniu strażacy podzielili czas na usuwanie sopli oraz nawisów śnieżnych z dachów a także wyciąganie z zasp królujących na drogach powiatu, zakopanych tam samochodów. 

Pomiędzy dostawczakami i osobówkami był też autobus PKS Piła, którego kierowca tak w czwartek kombinował we Wiardunkach przy zawracaniu, że wjechał do rowu i w żaden sposób wyjechać z niego nie potrafił. 

Rekordowym dniem była jednak sobota, W nieudrożnionych wciąż Tłukawach, utknęło w zaspach aż sześć aut i gdyby nie strażacy, stałyby tam pewnie nadal. Auta wyciągnięto, a po interwencji druhów drogowcy przybyli z pługiem, żeby śnieg z drogi usunąć.  

W środę w Uścikówcu utknęła w zaspie karetka pogotowia. Strażacy wydobyli ją, ale dalsza jazda przez zasypaną śniegiem drogę była zbyt ryzykowna. W tej sytuacji lekarza dowieziono do chorej wozem strażackim. Identyczna sytuacja zdarzyła się tego samego dnia w Rogoźnie, na ulicy Długiej. Chorą przeładowano do drugiej karetki, ta zawiozła ja do szpitala w Obornikach, a strażacy wyciągnęli pierwszą ze śniegu.  

Miniona środa była dniem śnieżycy, więc tego rodzaju przypadków było więcej. W Górce utknęły dwa samochody, osobowy i dostawczy z chlebem. Te wyciągali strażacy z OSP Chrustowo, Pamiątkowo oraz Przecław. Wyciągano też samochody z zasp na drodze powiatowej do Gościejewa oraz w kilku jeszcze innych miejscach.

Podobne artykuły