Niesportowa zagrywka działaczy Słupska

SŁUPSK. Obornickie piłkarki ręczne pojechały na mecz I ligi do Słupska z trenerem Markiem Arciszewskim. Tomasza Konitza, prowadzącego zespół na co dzień, którego zatrzymały obowiązki związane z organizacją imprezy wręczenia wyróżnień sportowych burmistrza.

Pierwotna godzina rozpoczęcia zawodów to 12. Trener ze Słupska, wiedząc że mam bardzo ważne obowiązki związane z organizacją imprezy na której będą wręczane nagrody pani burmistrz, ustalił mecz na sobotnie popołudnie, nie informując o tej zmianie naszego klubu. Postąpił bardzo nie fair. Mamy jeszcze szanse na awans do pierwszej czwórki. Warunkiem jest zwycięstwo ze Słupskiem. Szkoda że nie mogę uczestniczyć w tych zawodach i mam oczywisty żal do działaczy ze Słupska, że nie uwzględnili moich wcześniejszych próśb dotyczących terminu i godziny rozegrania meczu. Na imprezie w Obornikach zabraknie także wyróżnionej Joanny Gładeckiej, która nie zdąży wrócić z meczu w Słupsku – to przedmeczowa wypowiedź trenera Konitza.

Zachowanie działaczy Słupska dziwi tym bardziej, że wybrali porę meczu, kiedy reprezentacja męska polskich szczypiornistów walczyła o finał mistrzostw Europy.

Oborniczanki przegrały ten mecz, ale po bardzo wyrównanej walce. W 58 minucie, przy remisie 32:32, nie wykorzystały dużej szansy, jaką było posiadanie piłki. Ale po otrzymaniu 2 minut kary skutkowało to końcowym wynikiem. Dziewczyny zagrały bardzo dobre spotkanie. Zabrakło zimnej krwi w ostatnich akcjach meczu. 

Słupia Słupsk – Sparta Oborniki 34:32 (16:14). Sparta: Joanna Olenderek, Dominika Walkowiak 3, Urszula Filoda 7, Sandra Niedzielska 3, Anna Żołyniak 3, Agata Bonk, Justyna Cieśla 2, Joanna Gładecka 9, Adrianna Celka 5.

Podobne artykuły