Oborniccy posłowie przeciwko obornickiej obwodnicy

OBORNIKI. Truizmem byłoby pisać, że Obornikom potrzebna jest obwodnica w kierunku na Czarnków. O tym wie każdy, kto wlecze się w długiej kolejce aut przez miasto. Niestety, planowaną obwodnicę pogrążyły głosy posłów Platformy Obywatelskiej i PSL, chociaż w tej ostatniej były trzy maleńkie wyjątki. 

Za pieniędzmi na, między innymi, tą ważną inwestycję, głosowało 191 posłów, przeciw było 230, 10 nie głosowało, a  jeden poseł się wstrzymał. Obwodnicy Obornik zabrakło więc 39 głosów w sejmie. 

Trudno się dziwić posłom spoza Wielkopolski, że bliższe im były ich regiony wyborcze. Przykre zdziwienie wywołać może fakt, że tacy posłowie, wybrani głosami Ziemi Obornickiej, jak Jakub Rutnicki czy Adam Szejnfeld, głosowali przeciw. 

Adam Szejnfeld, były wicemister z PO,  w czasie przedwyborczej agitacji chwalił Oborniki dodając, że często przez nie przejeżdża. Wszelkie opinie na temat tego posła pozostawiamy naszym czytelnikom, a z dziennikarskiej rzetelności donosimy, że za środkami na obwodnicę głosy oddali posłowie Stec i Kalemba, przy czym ten drugi, poseł PSL, był jednym z trzech ze swojej partii, którzy się wyłamali i obwodnicę poparli.

Podobne artykuły