Mróz nie odpuszcza, ale dotychczas tylko jedna ofiara śmiertelna rekordowych temperatur w regionie

POWIAT OBORNICKI. Ponad 70 osób zmarło już w Polsce z powodu mrozów, a w powiecie obornickim tylko jedna, albo raczej, niestety też jedna osoba. Był to mężczyzna wracający po Sylwestrze do domu w Niemieczkowie. Niestety, skutkiem wypitego alkoholu pomylił drogę i poszedł w przeciwnym kierunku. Zmęczony usiadł i zasnął. Poszukiwania ruszyły w innym kierunku, a gdy go znaleziono, już nie żył.

Szczęściem w powiecie obornickim nie ma ludzi bezdomnych. Rzadkie przypadki pomieszkiwania w lesie, skończyły się wraz z jesienią. Rożnowicki Markot stale przyjmuje zgłaszające się osoby i jak co roku wraz z nadejściem mrozów robi się w nim ciasno. Nikt jednak nie jest odsyłany z powodu braku miejsca. 

W najchłodniejszych momentach minionego weekendu niektóre termometry w gminie Oborniki wskazywały nawet minus 19,2 st. Celsjusza. W związku z mrozami policja apeluje, aby zgłaszać wszystkie przypadki zaśnięcia na mrozie przez osoby nietrzeźwe. Nie każdy wie, że alkohol rozszerza pory skóry i ciepło szybciej opuszcza organizm. Picie alkoholu w mroźny dzień, to jak wrzucenie polana drewna do kominka i jednoczesne otwarcia okna – ostrzegają lekarze. 

Nie odnotowaliśmy też istotnych awarii ogrzewania. Były problemy innej natury.

Teresa N., mieszkanka osiedla Bielawy, żyje w stałym konflikcie z mężem nadużywającym alkoholu. Sytuacja domowa doprowadziła do tego, że żadne z nich nie pali w piecu. W pokoju pani Teresy temperatura spadła do minus kilku stopni. 

Odnotowaliśmy też przypadek skrajnie inny. W centrum Rogoźna pewna kobieta tak intensywnie paliła w kotle centralnego ogrzewania, że zagotowała się woda, a wydobywające się z mieszkania kłęby pary sąsiedzi wzięli za dym i wezwali straż pożarną. Na szczęście alarm był fałszywy, centralne wytrzymało, a w mieszkaniu było bardzo ciepło, czego w te mrozy wszystkim życzymy.

Podobne artykuły