Zatrzymał go płot

KOWANÓWKO. Śliska szosa krajowa nr 11 na wysokości Kowanówka była areną kolejnego tej zimy zdarzania drogowego. Wczesnym popołudniem w miniony poniedziałek kierowca potężnego tira przyhamował, wpadając skutkiem tego w poślizg. Nie mógł zapanować nad pojazdem, poruszającym się nadal siłą bezwładności i sunął się tak długo po drodze, a potem po poboczu, aż zatrzymał go dopiero płot francuskiej firmy handlującej sprzętem rolniczym. Uszkodzone samochód i płot, to na szczęście jedyne ofiary tego zdarzenia.

Podobne artykuły