Zamiast upadku może być rozwój

KOWANÓWKO. Jest szansa na uratowanie szpitala w Kowanówku. Tak przynajmniej twierdzi nowa dyrektor lecznicy Izabela Grzybowska. Podobnego zdania jest też radny wojewódzki Jerzy Kado, zasiadający też w Społecznej Radzie Szpitala. – Naciskamy wraz z grupą kolegów na panią skarbnik województwa, by ta wsparła kilkoma milionami szpital w Kowanówku – zapewnił nas pan Jerzy. 

Dowiedzieliśmy się też, że trwają intensywne działania wokół przeniesienia usług rehabilitacyjnych ze szpitala w Kiekrzu do Kowanówka. Szpital przyjmuje też pacjentów pełnopłatnych. Za rehabilitację NFZ płacił szpitalowi dotąd 60 złotych dziennie pomimo, że kosztowało to szpital o 40 złotych więcej. W tej sytuacji Izabela Grzybowska nie podpisała krzywdzącej umowy z NFZ, przyjmując pacjentów za pełną odpłatnością i ten system się już sprawdził. 

Jeżeli starania nowej dyrektor, wsparte przez radnego wojewódzkiego Jerzego Kado, dadzą spodziewany rezultat, to szpital nie tylko poradzi sobie z licznymi długami, ale może nawet zacznie inwestować w obiekty, tak aby mogły one zacząć godziwie zarabiać.   

Podobne artykuły