Wyciągnął broń w PGKiM

OBORNIKI. Pewien 20-letni mieszkaniec miasta miał już dość tradycyjnego sposobu szukania pracy. Znudziło go ciągłe wysyłanie CV i chodzenie na rozmowy do ewentualnych pracodawców.

Przed kilkoma tygodniami sąd skazał go na prace społeczne, które miał wykonywać na rzecz gminy. Gmina znalazła mu zatrudnienie jako sprzątającego w budynku PGKiM. Po zakończeniu kary mężczyzna doszedł do wniosku, że właśnie tam znajduje się miejsce jego wymarzonej pracy. Ponieważ nie było dla niego płatnego etatu, wymyślił niekonwencjonalny plan zdobycia wymarzonej posady sprzątacza.

W ostatni poniedziałek około południa, wszedł do budynku PGKiM przy ulicy Lipowej. Po krótkiej rozmowie, z której wynikało, że etatu nie dostanie, oborniczanin wyciągnął pistolet i celując w pracowników zamknął się sam w jednym z pokoi.

Nie na żarty wystraszeni pracownicy natychmiast zadzwonili do straży miejskiej, a ta wezwała policję wraz z pogotowiem.

Strażnicy miejscy, którzy przybyli pierwsi na miejsce zdarzenia, musieli czekać na policjantów, gdyż sami nie posiadają żadnej broni palnej. Po kilku minutach przybyła policja.

Funkcjonariusze wdarli się do okupowanego pokoju mając własną broń w pogotowiu, mężczyzna jednak nie stawiał oporu.  Okazało się, że broń której używał napastnik, była tylko atrapą pistoletu.

Po krótkiej rozmowie z 20-latkiem wyjaśniło się, że od dłuższego czasu stara się o pracę, ale wszędzie spotyka sie z odmową. Depresja, w jaką popadł z tego powodu, doprowadziła go to tak skrajnego czynu. 

Oborniczanin został przewieziony karetką do szpitala, w którym zajął się nim dyżurny psycholog.

Podobne artykuły