Rogozińscy radni dają z gminnych pieniędzy na inwestycje powiatowe, oskarżając Oborniki o narzekanie

ROGOŹNO, PARKOWO. Parkowo jest wsią zaniedbaną przez obecną radę miejską. Nie jest to spowodowane złą polityką radnych z tego regionu, ale brakiem ich przynależności do koalicji, która posiada większość głosów podczas obrad. Radni odrzucili projekt dalszego kanalizowania wsi – co jest zadaniem gminy – za to ku zdumieniu obserwatorów postanowili przekazać pieniądze powiatowi obornickiemu na poszerzenie drogi, za którą powinno zapłacić starostwo z własnego budżetu.

Uchwałę w sprawie dofinansowania drogi powiatowej wniósł Zbigniew Nowak. Jednak po krytyce jego osoby przez sołtysa Parkowa Józefa Szmanię, rzekł: mam wątpliwości do tej uchwały po wypowiedzi sołtysa, bo coś tam za bardzo mruczy pod nosem.

Całkowicie z innego powodu wątpliwości miał radny z Parkowa Jarosław Witt, zwracając się do inicjatora uchwały z lekką ironią w głosie: jestem zaszczycony pieniędzmi na najważniejszą wieś w Rogoźnie. Czym się pan jednak kierował wyznaczając pieniądze akurat na ten cel? Pan nie był na spotkaniu z mieszkańcami, na którym było wiele propozycji , ale tej akurat nie.

Nowak odpowiedział, oskarżając Witta: panie radny, ten pomysł padł z rozmowy z mieszkańcami i oni mówią, że to pan ich wkręcił w kanalizę i że oni jej nie chcą teraz, bo uważają, że ta droga jest priorytetem. 

Witt prawie podskoczył ze śmiechu: brawo panie radny, idę o zakład, że nie pamięta pan imienia mieszkańca, który to powiedział i na pewno nie wie pan z którym rozmawiał. Mam jednak również pytanie w jakiej kwocie będzie to finansowane, z kim to jest uzgodnione, jak nie jest uzgodnione to dlaczego?

Nowak chwalił jednak kontakty rogozińsko-powiatowe, atakując przy okazji władze gminy Oborniki: pan radny szuka dziury w całym. Zmuszamy radnych powiatu do znalezienia pieniędzy. Powiat mówi, że dobrze im się współpracuje z klubem i nie robimy tego pierwszy raz. Na przykład takich inicjatyw nie ma w Obornikach i tam rzeczywiście zero tych inwestycji jest. Tylko jest narzekanie i narzekanie….

Witt jednak nadal miał wątpliwości, co do przekazywania gminnych pieniędzy powiatowi. Opowiadał, że nie ma nic przeciwko współpracy, ale przypomniał budowę parkingu w Parkowie, która nie może się doczekać się realizacji od miesięcy: uchwaliliśmy budowę parkingu w miejscowości Parkowo. Była również uchwała o przekazaniu pieniędzy, a z tego co wiem środki się skończyły i parkingu nie będzie.

Większość radnych zaatakowała w odpowiedzi Witta. Twierdzili, że jest on przeciwko współpracy pomiędzy samorządami. Radny powiatowy Adam Nadolny wyjaśniał, że co dopiero zostało przeznaczone 65 tys. zł na wspomniany parking. Oburzał się też  Henryk Janus: bez powiatu nie byłoby ulicy Kościelnej.

Witt mial jednak dalej wątpliwości: mi chodzi o to – było powiedziane, że powiat ma przeznaczone pieniądze na remont tej drogi, więc niech mi ktoś wyjaśni, czy my nie wchodzimy za bardzo w zadania powiatu. Może pójdźmy w współpracę z powiatem, ale dobrze. Róbmy to, co oni nam nie zrobią. Oni to mają zrobić to, dlaczego my mamy za to płacić jednocześnie. Bo kiedy myślimy, że za rok wreszcie tą kanalizę zbudujemy, to wtedy tę drogę wyremontować, bo i tak będzie trzeba. Czy to jest sens? Czy nie możemy zrobić czegoś kompleksowo do końca? Jest to porostu marnotrawstwo.

Jakby tej dyskusji nie oceniać, prawdą jest, że przy braku pieniędzy na własne zadania gminy, kredytem stojącym pod znakiem zapytania, z dużą inwestycją kanalizacyjną w mieście na karku, radni rogozińscy wydają dużo na inwestycje powiatowe, dzielnie wspomagając obornickie starostwo. 

 

Podobne artykuły