Sylwester w pełni integracyjny

RADOM. O kolejnej udanej inicjatywie mogą mówić mieszkańcy Radomia. Działające w tej wsi prężnie Stowarzyszenie, z sołtys Marzeną Otolińską i niemniej kreatywną prezeską Sylwią Jenczyk na czele, podjęło się zorganizowania zabawy sylwestrowej. W przygotowania włączyły się osoby działające w Stowarzyszeniu Radom i radzie sołeckiej, jak również wszyscy ci, którzy lubią poświęcać swój czas i siły dla innych. 

Do wspólnej zabawy zaproszono mieszkańców sąsiedniej wsi, czyli Piotrowa, skąd na Sylwestra przybyło siedem zaprzyjaźnionych par. Nie zabrakło drugiego wiceprezesa Stowarzyszenia, czyli Macieja Nowickiego, przewodniczącego rady gminy, rodem z Piotrowa. W sumie na sali wiejskiej bawiło się tego wieczoru ponad 50 osób. 

Organizatorzy zadbali o pełną konsumpcję i potrawy prawdziwie ekologicznie, bo wykonane własnoręcznie ze zdrowych produktów. Można było spróbować prawdziwego domowego chleba autorstwa męża prezeski Sylwii, pysznych krokiecików, czy wreszcie domowych wypieków, na które przepisów strzegą jak największych tajemnic wytrawne gospodynie domowe. Obsługą gości zajęli się organizatorzy. Już w trakcie przygotowań zrezygnowano z orkiestry, która jak wiadomo w sylwestrową noc kasuje jak za przysłowiowe zboże. Grajków zastąpiono muzyką z laptopa, co wyszło imprezie tylko na dobre. Dobór przebojów tanecznych był bardzo trafiony i każdy mógł znaleźć w tej różnorodności coś dla siebie. Zabawa była przednia, a na parkiecie chwilami brakowało miejsca do tańca. 

W trakcie zabawy rozstrzygnięto konkurs na najlepiej zatańczonego rock’n rolla przez parę. Największe brawa zebrał duet męski lekko obnażony, jednak do ścisłego finału zakwalifikowały się dwie pary mieszane, które ostatecznie nagrodzono remisem. Zwycięzcy otrzymali nagrodę tematycznie związaną z zabawą sylwestrową, którą sprawiedliwie podzielono pomiędzy wszystkich biesiadników. O północy serdecznie składano sobie życzenia i wspólnie oglądano fajerwerki rozświetlające niebo nad Radomiem i widniejącym w oddali Ryczywołem. 

Po hucznym powitaniu nowego roku bawiono się jeszcze chętniej. Najbardziej wytrzymałych powitał noworoczny świt, a wspomnieniom doskonałej zabawy nie było końca. Świetlica wiejska, przekształcona ze starej szkoły doskonale sprawdziła się jako sala taneczna z zapleczem kuchennym, zresztą nie po raz pierwszy. Impreza spełniła również cel integracyjny – mieszkańcy obu wsi, którzy nie zawsze maja okazję poznać się na co dzień, dobrze się czuli w swoim towarzystwie, snując plany ma kolejne wspólne działania.        

Podobne artykuły