Rogoziński toast noworoczny

ROGOŹNO. Bal sylwestrowy i pobudkę z ociężałą głową w pierwszy dzień nowego roku, mamy już za sobą. Sezon karnawałowy dopiero się jednak rozpoczyna. W miniony piątek w gmachu RCK zorganizowano gminne spotkanie noworoczne. Gospodarzami imprezy byli burmistrz Bogusław Janus i przewodniczący rady miejskiej Roman Szuberski, a prowadził ją Marek Galczewski.

Rozpoczęto z lekkim opóźnieniem, spowodowanym oczekiwaniem na senatora Mieczysława Augustyna. Ugrzązł on w zwałach śniegu, które pokryły cały powiat obornicki. Nie był on jedynym z zaproszonych gości. Na sali znalazł się również wicemarszałek  Wojciech Jankowiak, wiceburmistrz Obornik Bogdan Bukowski, wójt Ryczywołu Jerzy Gacek, starosta Gustaw Wańkowicz, dyrektorzy szkół, radni, sołtysi, komendanci PSP, policji i OSP. W spotkaniu mieli uczestniczyć także posłowie Stanisław Kalemba, Piotr Waśko i Adam Szejnfeld,  jednak z powodu obrad sejmu nie byli wstanie dotrzeć do Rogoźna.

Rozpoczęto od odegrania hejnału Rogoźna. Po nim burmistrz wraz z przewodniczącym podziękowali przybyłym gościom, a szczególnie marszałkowi za sfinansowanie ronda w Rogoźnie, które według Janusa  przez trzy miesiące było oczkiem w głowie mieszkańców.

Dla zebranych zaśpiewał Chór Kameralny. W jego repertuarze na ten wieczór znalazły się  takie klasyki, jak ,,Z narodzenia Pana’ czy ,,Hija samba’. Po występie głos zabrał burmistrz Janus. Podsumowując rok 2009 przypomniał o nawiązanych kontaktach z zagranicznymi miastami. Mówiąc o wielu inwestycjach, które zrealizowano w ubiegłym roku, wymienił wybudowanie dróg o łącznej długości 3,7 kilometrów, ponad 5 kilometrów chodników, gazociągu w Laskowie, dokumentacji kanalizacji i targowiska w Rogoźnie. Janus podkreślił, że Rogoźno wydało w 2009 roku 46 mln złotych na inwestycje, a  94 % z nich już wykonano.

Senator Augustyn (PO) mówił o tym, jak dzielnie Polska przebrnęła przez światowy kryzys finansowy. Zacytował klasyka: Polak potrafi. Na koniec ostrzegł, że zbliża się okres emerytalny ludzi urodzonych pod koniec II wojny światowej i gminy powinny się do tego przygotować. Wicemarszałek Jankowiak (PSL) wolał żartować: słyszałem piękne piosenki o górach i widzę, że wszyscy tu tęsknicie do szczytów. Takich właśnie szczytów w każdym tego słowa znaczeniu życzę wam w życiu osobistym. Cokolwiek miał na myśli, zebrani wybuchnęli na te słowa gromkim śmiechem.

Starosta Wańkowicz również wszedł na mównicę. Jego przemowa była najbardziej artystyczną ze wszystkich. Wyrecytował: gdy potrafisz uśmiechać się tam gdzie skarżą… róbmy tak a będziemy zdrowi, szczęśliwi i będzie pomyślność. Nie taka zgrabną poezją, ale równie pięknymi słowami przemawiał wójt Gacek: składam wyrazy uznania na ręce pana burmistrza i przewodniczącego rady miejskiej. Serdecznie wam gratuluję.

Niespodzianką przygotowaną przez organizatorów okazała się Kapela Zamku Rydzyńskiego, która wystąpiła wraz z muzykami Teatru Muzycznego z Poznania, Olgą Gładysz i Sławomirem Kramm. Koncert, pełen elegancji i klasy, rozpoczął się polonezem. Przez półtora godziny goście mogli usłyszeć arie z  operetek i musicali, takich jak ,,Dziewczyny z Barcelony’ czy ,,Wesoła wdówka’. ,,Polka’ została zadedykowana specjalnie dla burmistrza.

Kiedy muzycy zaczęli żegnać się z sceną, wstąpiła na nią prezes Stowarzyszenia Parkowianka Ewa Szatkowska. Podziękowała burmistrzowi w imieniu organizacji pozarządowych, życząc sukcesów w roku 2010.

Na koniec trochę już wygłodzonych gości, którzy spędzili trzy godziny słuchając koncertów i przemów, zaproszono na toast i poczęstunek. Toast wygłosił senator, życząc: ogarnijcie państwo wszystkie swoje plany. Uwierzcie, że razem jesteśmy wstanie to zrobić. Za pomyślność całej gminny Rogoźno. Udanego szczęśliwego roku za sprawą ludzi i z pomocą pana Boga.

Kieliszki poszły w górę, a szampan prosto do głowy. Wszyscy zaczęli się częstować z pełnego stołu, aby wyjść w ten mroźny wieczór z pełnymi żołądkami i satysfakcją dobrze spędzonych kilku godzin.

Podobne artykuły