Oskarżono 694 osoby

POWIAT OBORNICKI. Przełom roku jest zwykle dobrym momentem na wszelkie podsumowania. Podczas rozmowy z prokuratorem rejonowym Jarosławem Lewickim można było dojść do wniosku, że choć w porównaniu z rokiem 2008 cyfry są niższe, to jednak przestępczość pozostała na niemal tym samym poziomie. Poprawa statystyki wynika z faktu, iż część sprawa „załatwia” dziś w trybie rejestrowym sama policja. Dzięki temu wszelkich spraw było o 76 mniej. 

W minionym roku Prokuratura Rejonowa w Obornikach prowadziła 1263 sprawy. Zakończyła łącznie 1264 postępowań i jest to o 4 więcej, niż w roku ubiegłym. Trzeba też dodać, że 95 spraw przeszło na rok 2010. 

577 aktów oskarżenia trafiło do sądu. W stan oskarżenia postawiono 694 osoby, a zawieszono postępowanie jedynie wobec 26 osób, które uzyskały umorzenie warunkowe. 9 oskarżonych przyznało się do zarzutów. Dwanaście razy sąd uniewinnił oskarżonych i były to najczęściej sprawy rodzinne, w których strona pokrzywdzona wycofywała wcześniejsze zarzuty. 15 spraw rozpatrzono w trybie przyspieszonym, o 9 mniej niż w roku minionym.  Proszony o komentarz do zatrważającej liczby pijanych kierowców, prokurator przyznał, że problemu nie zlikwiduje się w jego mniemaniu samymi karami pozbawienia wolności. Znacznie skuteczniejsze są kary ekonomiczne, jak przepadek mienia, w tym przede wszystkim utrata samochodu. Aby można było sięgnąć po taki instrument, potrzebne jest zmodyfikowane prawo, które nie będzie chroniło formalnego właściciela auta. Sprawa jest ważna, bo nadal plagą obornickich dróg są pijani kierowcy.

Pojawiła się w ubiegłym roku bardzo niebezpieczna tendencja wśród młodzieży, aby jeździć bez prawa jazdy. Zamiast pójść na kurs i egzamin, młodzi ludzie kupują tanie auto i kierują, nierzadko pod wpływem alkoholu, twierdząc że i tak nie będzie im w razie zatrzymania czego odebrać. Jak zapewnił nas Lewicki, nie będzie w tego typu przypadkach najmniejszego pobłażania, a oczekujący na bezkarność z pewnością się przeliczą. 

Podobne artykuły