Nielegalny arsenał odnaleziony w Dąbrówce Leśnej

DĄBRÓWKA LEŚNA. U pewnego mieszkańca Dąbrówki Leśnej znaleziono w domu prawdziwy arsenał. Po doniesieniu, iż może on nielegalnie przechowywać amunicję, policja przeszukała jego posesję. 

Funkcjonariusze znaleźli aż 696 sztuk amunicji do różnego typu broni. Wśród pocisków były nawet naboje kalibru 7,62 do wojskowego karabinu AK, zwanego popularnie „Kałasznikowem”. Posiadacz arsenału był niegdyś myśliwym i twierdził, że po prostu zapomniał o zapasach amunicji. 
Nie uwierzył w to jednak prokurator, kierując akt oskarżenia do sądu. Za nielegalne przechowywanie amunicji grozi wieloletnie więzienie. Na korzyść oskarżonego przemawiał fakt, że przyznał się sam do zarzucanego mu czynu. W tej sytuacji mógł skorzystać z dobrodziejstwa instytucji poddania się dobrowolnie karze. Zaproponował dla siebie jeden rok więzienia z jednoczesnym zawieszeniem kary na czas próby oraz półtora tysiąca złotych grzywny.  
To jednak jeszcze nie koniec kłopotów wspominanego mieszkańca Dąbrówki. 
Dał się on poznać jako autor różnego rodzaju doniesień na różnych obywateli Ziemi Obornickiej w sprawie ich domniemanych nieprawidłowych działań. Jako dowód dołączał dokumenty i oświadczenia, jak się w końcu okazało – nieprawdziwe. Podpisy na nich były sfałszowane, a treści – zdaniem śledczych –  znacznie odbiegały od faktów. Prokuratura ma zamiar wnieść przeciwko autorowi doniesień akt oskarżenia, zarzucając  fałszowanie podpisów. 
Zmagania z wymiarem sprawiedliwości dla mieszkańca Dąbrówki Leśnej to jednak nie pierwszyzna, bowiem był on już trzykrotnie skazany, w tym raz za składanie fałszywych zeznań. To znacznie obniża jego wiarygodność, a sąd może ferować kolejne wyroki znacznie surowiej, niż dotychczas. 
Przygotowując ten materiał dowiedzieliśmy się, że wydział ochrony środowiska urzędu miejskiego bada nielegalne wycięcie drzewa na wspomnianej posesji w Dąbrówce, a gdy sprawa znajdzie swe potwierdzenie, sprawcy grozi bardzo wysoka grzywna. Również obornickie nadleśnictwo ma do mieszkańca Dąbrówki pretensje, umieściło go na „liście najpilniej dozorowanych osób” z powodu informacji na temat domniemanego kłusownictwa i zaboru drewna.
Jeżeli zatem napiszemy, że nad jedną z posesji w Dąbrówce „gromadzą się czarne chmury”, to nie będzie w tym nawet cienia przesady.  

Podobne artykuły