Tylko sześciu radnych nie podniosło ręki za kolejnymi inwestycjami gminnymi

OBORNIKI. Ostatnia sesja rady miejskiej roku 2009 była poświęcona budżetowi gminy. Budżet jest rekordowy, ponieważ na same wydatki przeznaczono ponad 90 mln złotych. Z tej kwoty niemal 36 milionów popłynie na inwestycje. 

Nim rada ów budżet zaopiniowała, skarbnik Joanna Gzyl odczytała opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w sprawie jego konstrukcji, a opinia ta była pozytywna. Tak samo o budżecie wypowiedziała się komisja finansów, która zaopiniowała projekt jednogłośnie w pełnym składzie. 

Od dawna nie było tak pełnej zgody, co do założeń budżetowych. Nawet opozycja nie miała istotnych zastrzeżeń. Poszczególni radni, przeciwni burmistrz Rydzewskiej, co najwyżej dopytywali się o jakieś szczegóły lub wnosili drobne propozycje. Paweł Drewicz zaproponował dodatkowe środki w wysokości 50 tys. na stypendia dla najlepszych uczniów. Anna Rydzewska odparła: ja jestem zdecydowanie za, ale stwórzmy najpierw aktualny regulamin i według niego nagradzajmy. 

Padła też propozycja rozbudowy szkoły w Maniewie. Tu burmistrz Obornik wyjaśniła:  ta szkoła przejdzie niebawem poważny remont. To poprawi warunki nauczania. Błędem była sprzedaż przedszkola i teraz trzeba planować przyszłą rozbudowę. Inną – większą, choć mniej trafioną – propozycją inwestycyjną było nawoływanie do rozbudowy gminnej biblioteki. Tym razem Anna Rydzewska wyjaśniła: biblioteka ma przejść też poważny remont, a ja czekam tylko jeszcze na propozycje dyrektor tej instytucji dotyczące zakresu owego remontu. Henryk Łukaszewski dodał: nasza biblioteka należy do najlepszych w województwie. O rozbudowie nie ma mowy. Dyrektor ma wciąż jeszcze tyle wolnych pomieszczeń, że je wynajmuje, by nie stały puste. 

Podczas dyskusji najczęściej jednak słyszeć można było słowo „inwestycja” By wykonać ogromne zadania, gmina planuje emisję obligacji w kwocie 14 milionów złotych. Są niżej oprocentowane niż kredyty, a gmina je w ciągu siedmiu lat wykupi. Zadłużenie będzie wynosić po uruchomieniu obligacji ok. 20 % dochodów gminy, czyli zaledwie 1/3 dopuszczalnego możliwego progu zadłużenia. 

Dyskutowano też o trwających programach inwestycyjnych i tych całkiem nowych. O przyszłych drogach i ulicach, o koniecznych chodnikach i oświetleniu gminy. Radni byli najczęściej zgodni z planami władz gminy. Ostatecznie podczas głosowania poparli budżet nastawiono na nowe i liczne inwestycje. Podnieśli za tym rękę. 

Wyjątkami, którzy nie poparli tych planów byli radni Cyranek, Drewicz, Żółć, Michalak, Lemański oraz Anna Dziarmaga. Stanowiska Wojciecha Pawlika nie udało się poznać, gdyż niespodziewanie wyszedł przed głosowaniem z sali.

Podobne artykuły