200-letni kościół nie był konsekrowany

POŁAJEWO. Święta Bożego Narodzenia upływały w Połajewie spokojnie i bez większych sensacji. Do największych należała chyba wiadomość, przekazywana wiernym zgromadzonym na Mszach w pierwszy dzień Świąt. Już po kończących mszę życzeniach można było wysłuchać komunikatu miejscowego proboszcza, w którym informował wiernych o swoim odkryciu. 

Wiele osób zdziwiło się słysząc, że pochodzący z XVIII wieku kościół w Połajewie nigdy nie był konsekrowany, zwłaszcza, że uroczyste poświecenie kościoła odbywa się zazwyczaj tuż po wybudowaniu świątyni. 

Na miejscu, w którym stoi obecny murowany kościół, stał przedtem drewniany, który się spalił. To jednak nie zmienia faktu, że w dokumentach brak jakiejkolwiek adnotacji o konsekrowaniu kościoła. Są natomiast stare zapiski dotyczące wskazań arcybiskupa Walentego Dymka, nota bene rodem z Połajewa, poczynione po wizytacji, z których wynika, że zacheuszki, czyli krzyżyki umieszczone w miejscach namaszczenia kościoła przez biskupa, były w połajewskim kościele umieszczone niesłusznie. Już wtedy domyślano się najpewniej, że kościół nie został poświęcony, nikt jednak tej zagadki nie rozwikłał. 

Dziś śladów po zacheuszkach nie ma, a mieszkańcy Połajewa i pozostali parafianie pół żartem pół serio snują domysły, czy sakramenty przyjęte w kościele pw. św. Michała Archanioła w Połajewie są ważne. Uspokaja nieco informacja, odnaleziona w dokumentach również przez obecnego proboszcza, ks. kan. Henryka Muchę, że poświęcony został połajewski ołtarz. 

Sensacyjne odkrycie było przedmiotem rozmów w wielu domach. Jeśli fakty te zostaną potwierdzone, a słowa proboszcza potwierdza biskup Fortuniak, który już zajął się tą sprawą, parafią połajewską czeka w przyszłym roku uroczystość poświęcenia murów ponad dwustuletniej świątyni. 

Podobne artykuły