Światełko na rynku

OBORNIKI. Od 1987 roku zawsze krótko przed Wigilią dziewczynka lub chłopiec odbierają światło z groty narodzenia Pańskiego w Betlejem. Wędruje ono do Wiednia a skauci austriaccy przekazują go dalej. Polscy harcerze odbierają światełko na przejściu granicznym na Łysej Polanie. Stamtąd trafiło ono do poznańskiej fary i dalej na obornicki rynek. 

Jest ono symbolem pokoju, jest znakiem życia pozbawionego niepokojów i waśni. Ideę światełka betlejemskiego harcerze przekazali mieszkańcom Obornik prosząc ich o niezatrzymywanie go tylko dla siebie, lecz by przekazywali jej dalej. Światełko odebrał wiceburmistrz Henryk Łukaszewski, a po przekazaniu go dalej wygłosił doroczną gawędę. Po nim głos zabrał ks. dziekan Józef Kamzol, aby zwrócić się szczególnie do młodzieży. Nie zabrakło też kolęd. 

Niestety, zawiedli energetycy i brak jednej z faz pogrążył rynek w mroku. Coroczna uroczystość odbyła się jakby na przekór chłodowi i ciemności. Jednak gdyby nie awaria prądu, byłoby znacznie piękniej. 

Podobne artykuły