Przerwana kariera młodych wilków

POWIAT OBORNICKI. Dwaj młodzieńcy z  Gościejewa oraz jeden z Gorzewka od zawsze marzyli o tym, aby zostać prawdziwymi gangsterami. Na inną prace nie pozawalały ich niskie wykształcenie oraz nieproporcjonalnie do niego wysokie aspiracje. Niestety, twarda rzeczywistość kazała im piąć się powoli po drabinie gangsterskiego awansu. 

Zaczęli na początek okradać garaże w Rudzie. Trzeba przyznać, że w pracy się nie ociągali i udało im się opędzlować niemal każdy garaż w tej miejscowości. Fakt, że wiele w nich nie znaleźli, a z tego co wynieśli i donieśli paser wypłacał im grosze. 

Tak długo marzyli o wielkim skoku ,aż okazja sama wpadła im w ręce. Pewna mieszkanka Rogoźna podjechała odebrać dziecko, a że było zimno, zostawiła kluczyki w stacyjce pracującego samochodu. Młodzieńcy długo nie myśleli, tylko wsiedli i odjechali, zanim ktokolwiek coś zauważył. 

Teraz już ich sytuacje można już było nazwać awansem w rozbójniczej branży. Byli nie tylko zdesperowani, ale i zmotoryzowani. Zabrali nieco sprzętu i pojechali do Czarnkowa, aby okraść pewne mieszkanie. Wiedzieli, że przedpołudniem nie ma w nim nikogo i nikt im nie przeszkodzi.  

Rzeczywiście, poszło jak po maśle. Pojechali, wyłamali i załadowali pełen bagażnik wszelkiego dobra. Teraz paser pochwalił i wypłacił większa sumkę. Młodzieńcy postanowili. Koniec z wszelkimi włamaniami. Trzeba iść na skróty i od razy zostać gangsterami.  Zamiast robić za grosze dla pasera, od razy sięgać po gotówkę. 

Kupili plastikową kopie pistoletu marki Walter oraz trzy sportowe czarne czapki. Wycięli w nich po dwie dziury na oczy i z tak podrobionymi kominiarkami, ruszyli znów do Czarnkowa. Bank minęli, potem drugi, aż stanęli wreszcie przed sklepem spożywczym, obiecując sobie, że to tylko tak na początek.  

W kominiarkach i ze „pistoletem” w dłoni wpadli do sklepu krzycząc oddać pieniądze. Wystraszona kasjerka wyciągnęła z kasy kilkaset złotych i wręczyła je drżącą ręką niemniej wystraszonym młodzieńcom. 

Ci być może wpadliby kiedyś w podobny sposób także i do banku, ale policjanci z Rogoźna postanowili przerwać ich drogę gangsterskiego awansu, zanim dobrze się jeszcze zaczął.  

Podobne artykuły