Gorące ścieranie się nad zimnym dachem

POWIAT OBORNICKI. W minionym tygodniu zwołano błyskawicznie nadzwyczajną sesję rady powiatu, bo okazało się, że w kasie powiatu leży 160 tysięcy złotych, zaoszczędzone na remontach szkół. Zarząd powiatu postanowił więc je szybko wydać na ocieplenie dachu w rogozińskiej szkole Agrobiznesu, wieloletniej firmie samego starosty Wańkowicza. – Ale dlaczego dach i dlaczego Agrobiznes? – pytał zaskoczony tym radny Zieliński (PSL, Łopiszewo). – Czyż nie ma już w powiecie innych pilnych potrzeb? 

– Jak już ocieplą ten dach, to dyrektor Agrobiznesu wystąpi do spółki Megawat o obniżenie stawki za ogrzewanie – tłumaczył zwyczajowo w imieniu zarządu powiatu sekretarz Piotr Sitek (PO, Oborniki). Dodał też, że wykonano audyt i wynika z niego, że warto, bo tanio i efektywnie. To jeszcze bardziej zaintrygowało Zielińskiego, który zawołał: jeżeli macie jakiś audyt, to dlaczego my go nie znamy? Podejrzenie o brak zaufania do radnych wyraźnie obruszył Sitka, który wpadł w ton minorowy i powiedział: jak nie chcecie, to możemy tego nie robić. 

Radny Kazimierz Zieliński starał się go udobruchać, tłumacząc łagodnie jak dziecku: nie o to chodzi panie Sitek, ale nas nie zaskakujcie, bo może byłyby inne pomysły. Zmiana nastawienia pana Kazimierza wyraźnie zadziałała łagodząco, bo Piotr Sitek odzyskał animusz, a nawet zdradził zebranym, że ten cały audyt, który posiada zarząd to knot: w audycie jest 40 tys. zł na ocieplenie stropu a to przesada, bo zrobimy to za maksimum 20. 

Zdenerwowało to najwyraźniej Antoniego Żuromskiego (OKS, Oborniki), który poparł Zielińskiego i zaatakował zarząd w którym sam zasiada, twardo wypowiedzianymi słowy: skoro macie dziś przerzucić kilkaset tysięcy złotych, to nie może być tak, jak to robicie, bez uzgodnień z nami. Mamy ot, tak to sobie przegłosować? Przypomniał, że jeśli zarząd chce dokonać wspomnianej inwestycji, to musi posiadać opinię komisji gospodarki, której przewodniczy Zieliński, a ta nic o zamiarach zarządu nie wiedząc, tej sprawy wcale nie opiniowała. 

Radny Olejnik zarzucił Zielińskiemu, że ten piętrzy trudności, a potem zaczął wyliczać pożytki z inwestycji proekologicznej, o której miała go poinformować naczelnik wydziału ochrony środowiska. Wtedy Zieliński wyrzucił z kolei naczelnik Ewie Durasiewicz opieszałość w powiadamianiu komisji o ważnych uchwałach. Ostatecznie trzeba było nadzwyczajną sesję zwyczajnie przerwać, by komisja gospodarki mogła się ustosunkować do propozycji zarządu. 

Trochę to trwało, a radny Kuźniak (SiG, Rogoźno) starał się w tym czasie dowiedzieć od sekretarza Sitka, ile można zaoszczędzić w szkole na przejściu z węgla na gaz. Sekretarz przyznał, że nie wie. Owszem było takie przejście w LO w Obornikach i pocieszył, że pewnie da się to jakoś wyliczyć. – Czy wymiana dachu czy stropu w Agrobiznesie jest ważniejsza, niż wymiana okien w którejś ze szkół – zapytał dla odmiany Antoni Żuromski. Był też bardzo ciekaw, dlaczego Sitek zajmuje się tym, skoro jest „jedynie” pełnomocnikiem do spraw termoizolacji w szpitalu, a nie w szkołach. Pan Piotr odpowiedział mu na to pytaniem: a dlaczego pan mi powierzył to zadanie, gdy był pan jeszcze starostą? 

Byliby tak panowie pewnie dyskutowali do końca świata i jeszcze jeden dzień, gdyby przewodniczący Okpisz (PiS, Oborniki) nie zadecydował o głosowaniu. Ostatecznie strop w Agrobiznesie zostanie ocieplony. Co to da? „To pewnie da się jakoś wyliczyć” – można w tym miejscu zacytować sekretarza.

Podobne artykuły