Zabawy z bronią po pijanemu

OBORNIKI. We wtorek 8 września około godziny 10:15 dyżurny policji odebrał zgłoszenie z którego wynikało, że na mężczyżni strzelają z broni palnej w kompleksie leśnym za lecznicą, niedaleko ul. Łopatyńskiego w Obornikach. Na miejsce niezwłocznie udali się policjanci, którzy zostawili radiowóz w odległości paruset metrów od   podejrzewanego miejsca pobytu strzelców, aby po cichu, pieszo podejść trzech mężczyzn, w wieku 33-34 lat, posiadających przy sobie wiatrówkę oraz broń palną gazową. 

Policjanci bez ogródek obezwładnili sprawców całego zamieszania. Bez trudu też ustalili, że strzelali oni z broni w lesie, gdzie nie ma kulochwytów, ani żadnych zabezpieczeń przed niekontrolowanym lotem pocisków. 

Okazało się, że zatrzymani nie posiadają wymaganego zezwolenia na broń gazową. Badanie alkotestem wskazało, że mężczyźni  znajdowali się w stanie nietrzeźwości. 

Wszyscy zostali przewiezieni na komendę, gdzie po rutynowych czynnościach dwóch z nich zostało zwolnionych. Właściciel pistoletu gazowego, 33-letni mieszkaniec Obornik, został zatrzymany. Prokuratura postawi mu zarzut posiadania broni palnej wraz z amunicją bez wymaganego zezwolenia, za który grozi kara do 8 lat więzienia. Oskarżony tłumaczył się przed stróżami prawa, że broń przywiózł z Niemiec, gdzie nie potrzebował na nią zezwolenia.

Podobne artykuły