Oborniczanin zginął w Białężynie

BIAŁĘŻYN. W niedzielę 16 sierpnia wieczorem do tragicznego wypadku doszło na szosie Murowana Goślina – Oborniki. Wszystko działo się około godziny 21.30. Po weekendzie spędzonym w domku letniskowym w Grzybowie, do domu wracała para małżonków. Oboje to oborniczanie, mieszkający na Osiedlu Leśnym, przy ulicy Armii Krajowej. 

Na prostym odcinku szosy, obok tablicy oznaczającej wjazd na teren zabudowany wsi Białężyn, prowadzony przez oborniczanina Seat Ibiza zderzył się z kombajnem. Prowadzący samochód, 61-letni Ryszard P. zginął na miejscu. Jego żona w ciężkim stanie została przewieziona został do szpitala w Obornikach. Najprawdopodobniej do tragedii doszło, ponieważ jadący drogą kombajn był nieoświetlony – takie są przynajmniej pierwsze ustalenia policji. 

Na tym odcinku szosy nie ma oświetlenia i kierowca za późno zauważył jadącego przed nim "olbrzyma", nie zdążył wyhamować, czy też go ominąć. To trzeci mieszkaniec powiatu obornickiego, który zginął na szosie tego lata.

Podobne artykuły