Nikt nic nie wie

SŁOMOWO. W minioną niedzielę OSP Słomowo zorganizowało dzieciom i młodzieży imprezę z lodami. O powód spotkania zapytaliśmy samego prezesa Stanisława Filopowicza. – …bo zmarł naczelnik i była inicjatywa taka – odpadł pan Stanisław i zaraz zapytał – a skąd wiedzieliście, że tu coś jest? Słysząc, że o imprezie poinformowała nas komenda powiatowej straży, stwierdził – a kto kazał, my nic nie mówili. Stojąca obok sołtys Bożena Łabędzka starała się wesprzeć prezesa w wyjaśnieniach tłumacząc: to z okazji dnia dziecka, a zreflektowawszy się, że to koniec sierpnia dodała: spóźniony dzień dziecka.

W sali siedziało kilkoro dzieci, przed budynkiem na ławce kilkoro młodzieży. – Ja nic nie wiem, zostałam tu zaproszona – wyjawiła ostatecznie pani sołtys. – Nic z tego nie będzie, bo jak ktoś dzwoni, to niech powie…drużyny młodzieżowe… ale nie szantażować dzieci – całkiem bez sensu wymamrotał druh Filipowicz, a pani sołtys zamilkła do końca naszej wizyty. 

Ostatecznie miło nam jest donieść, że w Słomowie impreza się „jakaś” odbyła i jedno jest pewne, słońce świeciło, a lody były pyszne.

Podobne artykuły