Inauguracja nowego sezonu z kiełbaskami i porażką

OBORNIKI. Inauguracja nowego, drugiego sezonu w III lidze piłki nożnej, wypadła w Obornikach okazale. Zupełną nowością był poczęstunek, jaki zarząd Sparty przygotował kibicom. Były to kiełbaski z grilla serwowane gratis każdemu, kto zechciał ich spróbować. Wiele zaskoczonych tym osób pytało, czy już zawsze tak będzie. 

Prezes Zbigniew Gajewski zapewniał, że dla klubu najważniejsi są ich wierni kibice. Tych nie przybyło zbyt wielu, ale na ławkach zasiadło ponad 200 oborniczan, w tym władze miasta, oraz kilkudziesięciu odgrodzonych od reszty kibiców z Konina. Ci ostatni być może mieli ochotę na powtórkę "rozróby" sprzed ponad roku, jednak ochrona była szczelna i skończyło się na obraźliwych okrzykach "Oborniki dziura", na które kibice Sparty przytomnie odpowiadali "Konin – gdzie to jest?".

O ile pod względem organizacyjnym wszystko było zapięte na ostatni guzik, to inauguracja niezbyt udała się pod względem sportowym. Sparta po słabym meczu przegrała z Górnikiem Konin 1:3. Dodajmy, że w spotkaniu nie wzięło udziału trzech najlepszych zawodników Sparty. Dwóch piłkarzy zastopowały kontuzje, a bramkarz grał tego dnia w kadrze. Zwłaszcza rezerwowy bramkarz, który pełen tremy miewał niepewne interwencje, okazał się kluczowy dla wyniku spotkania.

Początek nie zapowiadał porażki, bowiem już w 3 minucie po rzucie rożnym, nowy nabytek Sparty Łukasz Maciejewski głową pokonał bramkarza i gospodarze prowadzili 1:0. W dalszej części pierwszej połowy jednak coraz częściej bramce Sparty zagrażali piłkarze z Konina.

Zabójcze dla gospodarzy okazały się dwie minuty pierwszej połowy. W 19, po wspólnym błędzie Głowackiego i Kozłowskiego, Górnik doprowadził do remisu. Minutę później, po kolejnym błędzie najpierw w środku pola, a potem w obronie, Górnik odjął prowadzenie. Piłkarze Sparty potrzebowali aż dziesięciu minut, aby otrząsnąć się po utracie dwóch bramek i dopiero w 32 minucie przeprowadzili kolejną groźną akcję. Niestety, w 40 minucie Górnik, po kolejnej groźnej kontrze i zagraniu piłki na tzw. aferę w pole karne, zdobył trzeciego gola.

W przerwie trener zmienił pozycje wielu zawodników na boisku i próbował odwrócić koleje meczu nową taktyką. Obraz gry się lekko zmienił, Sparta chciała atakować, jednak nadal groźniejsze sytuacje stwarzali zawodnicy Górnika. Dopiero w 50 minucie Paździerski oddał pierwszy groźny strzał na bramkę Górnika. Kolejne minuty meczu to raczej chaotyczne ataki Sparty. Górnik Konin natomiast spokojnie kontrolował przebieg gry, nie pozwalając na zbyt dużo oborniczanom. 

Skład Sparty: Kozłowski – Maciejewski, Głowacki, Okanga, Zawadzki, Cyranek (68 min. Kowal), Paździerski (78 min. Urbaniak), Pytlak (46 min. Buczkowski), Jóźwiak (64 min. Golon), Zarębski, Florek. Bramki dla Sparty: 3 min. Maciejewski 1:0. Żółte kartki dla Sparty: 43 min. Zarębski, 66 min. Cyranek.

Podobne artykuły