Pod szczególnym nadzorem

OBORNIKI. W minionym tygodniu pisaliśmy o zbierającej się w lasku przy śluzie podpitej i zaczepnej młodzieży. Pracownicy i mieszkańcy Obornik życzyliby sobie widzieć tam częściej policje. Mundurowi na ich życzenie jednak nie czekali, tylko otoczyli miejsce przy śluzie szczególnym nadzorem. Częste patrole zrobiły swoje. Jak sprawdziliśmy, tylko jednego dnia wystawiono ponad 23 mandaty za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym oraz za brak poszanowania ciszy nocnej. Częstym gościem na śluzie jest też naczelnik wydziału prewencji Arkadiusz Bukowski, który odwiedza to miejsce nawet w wolnym czasie, po skończeniu służby. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. W lasku Dahlmana wyraźnie się uspokoiło. Młodzież nadal się tam zbiera, lecz  skończyły się skargi. 

Podobne artykuły