Przez pierwsze pięć tygodni ponad 900 zawiadomień o nieopłaceniu miejsca parkingowego

OBORNIKI. Parkometry w Obornikach budzą wiele emocji. Część mieszkańców jest oburzona faktem wymuszenia na nich kupna abonamentu, aby móc parkować pod swoim mieszkaniem. Z drugiej strony są tacy, którzy nie mieszkając blisko stref płatnego parkowania, są zadowoleni z możliwości szybkiego załatwienia spraw na Rynku i w jego okolicy. 

Często kontrolerzy strefy płatnego postoju, zapewne za sprawą podobnych mundurów, są utożsamiani ze służb porządkowymi. Chcielibyśmy wyjaśnić, kim są tajemnicze panie, pozostawiające u niektórych pustki w portfelu. 

Firma, który założyła parkometry i zajmuje się inkasowaniem opłat, to Parking Service Polska. Jej biuro w Obornikach znajduje się przy ulicy Sądowej 7. Zaczęli funkcjonować od 15 czerwca, choć ustawa legalizująca ich działanie na Rynku oraz ulicach Piłsudskiego, Kościelnej, Zamkowej, Nadbrzeżnej, Powstańców Wielkopolskich, Wjazdowej, Ogrodowej – na których postawiono 12 parkometrów – została uchwalono jeszcze w roku 2008. 

W Obornikach zatrudniają czterech pracowników, w tym dwóch kontrolerów. Przez pierwszy tydzień funkcjonowania ostrzegali tylko mieszkańców, nie nakładając kar pieniężnych. Jednak po upływie tego czasu piękne panie kontrolerki nie mają już miłosierdzia dla niekorzystających z parkometrów. 

Od początku działania strefy  panie rozdały ponad 900 zawiadomień. Jednak większość wezwań została później umorzona. Najczęściej okazuje się, że bilet został  zakupiony w parkometrze a później pozostawiony w samochodzie w niewidocznym miejscu. Po okazaniu go w biurze strefy, kara zostaje anulowana. Zdarza się również niekiedy, że kontrolowany jest samochód, którego kierowca w tym samym czasie zakupuje dopiero bilet. W taki przypadku zawiadomienie jest anulowane niezwłocznie.

W przypadku wykrycia samochodu, którego kierowca nie wykupił biletu, kontroler jest zmuszony nie tylko spisać jego numery, ale także wykonać trzy zdjęcia: z tyłu, przodu oraz panoramy miejsca, w którym pojazd się znajduje. 

Koszt pozostania na kilka minut w strefie nie jest duży, o czym wielu mieszkańców mogło się przekonać – minimalna opłata to 50 gr. Abonamenty to całkowicie inna sprawa – za pierwszy miesiąc użytkowania trzeba zapłacić 120 zł, za kwartał 300 zł a za pół roku 550 zł. Nic więc dziwnego, że część mieszkańców centrum miasta ma pretensje do władz. Trzeba jednak przyznać, że dla większości wolna, choć nie darmowa, przestrzeń w centrum Obornik jest sporym ułatwieniem.

Podobne artykuły