Grają od ranado wieczora

OBORNIKI. Budowa placu gier na obornickiej Kiskojdzie, zwanej też „wielką dziurą”, dobiegła końca, co nie znaczy jednak, że nie można tam już niczego poprawić. W ubiegłym tygodniu naciągnięto mocniej siatkę, aby lepiej służyła w czasie gry. Jeżeli ktoś zechce pokibicować, i to na siedząco, lub po prostu odpocząć, niebawem znajdzie tam wygodne ławki parkowe. 

Skarpy wokół boiska będą obsadzone płożącymi krzewami. Wybrano takie gatunki, które mocno się korzenią i sprawiają jak najmniej kłopotów pielęgnacyjnych.

Nowy obiekt sprawdził się już wyśmienicie. Młodzież gra tam w piłkę ręczną, nożną lub koszykówkę i to od rana do późnego wieczora chwaląc bezpieczną i sprężystą nawierzchnię. Ta gwarantuje pełną bezwypadkowość. Jeżeli jest jakiś problem, to leży on jedynie po stronie dbałości o czystość. W ubiegłym tygodniu zaobserwowaliśmy, że ktoś przyniósł na boisko słonecznik, bo na poliuretanowej nawierzchni pozostało mnóstwo pestek. OCS musiał wysłać tam kogoś z miotłą by posprzątał, a to przecież kosztuje. 

Kolejnymi obiektami, które powstaną na obornickim osiedlu będą ogródek jordanowski i kolejne boisko z serii orlików. 

Podobne artykuły