Złoty pięćdziesiąt i na zakupy

OBORNIKI. Strefa Ograniczonego Parkowania (SOP) niemal już wrosła w realia Obornik. Na rynku i wokół niego pojawiły się w dzień wolne miejsca, na Piłsudskiego można zawsze zaparkować. 

Samochody przeniosły się na uliczki wokół parku 3 Maja, parkingi przy marketach. Przy małym dworcu codziennie nie ma gdzie wcisnąć palca. Wreszcie solidnie wykorzystany jest parking przy kościele św. Józefa. Tam samochody stoją również na chodniku, co przy ruchu jednokierunkowym nie utrudnia jednak ruchu. 

Zastanawiałem się jak strefa wpłynie na obroty mego sklepu, ale widzę, że nic nie spadły – przyznał Paweł Nowak prowadzący sklep Żabka przy ulicy Piłsudskiego. Podobnego zdania był Wiesław Kulikowski, prowadzący na tej samej ulicy popularny sklep jubilerski. Wychodząca z banku WBK pani Danuta powiedziała: robię zakupy dwa, trzy razy w tygodniu. Wrzucam wtedy do automatu złoty pięćdziesiąt i mogę parkować spokojnie gdzie zechcę. Nieco innego zdania był mieszkaniec Rożnowa: denerwuje mnie, że jest mało automatów i muszę lecieć kawałek po bilet a potem muszę wrócić do samochodu, żeby go włożyć za szybę. Jednak przedtem nie mogłem nigdy znaleźć miejsca na Piłsudskiego, a teraz nie mam z tym problemu, tylko te łażenie. 

Problemu z automatami i biletami nie mają osoby zameldowane w strefie, które wykupiły abonament na parkowanie. Jeżeli ktoś nie ma meldunku, a pracuje w SOP, też może kupić abonament, ale cztery razy drożej. 

Wykupił go za 120 złotych jeden z właścicieli sklepu przy Rynku i twierdzi, że zawsze parkował przed sklepem i nadal tam będzie parkował. 

Podobne artykuły