Kto ostrzegł Chałasa?

POWIAT OBORNICKI. W minionym, tygodniu pisaliśmy o zatrzymaniu 9-osobowej grupy handlującej na duża skalę narkotykami. Jak zdołaliśmy sprawdzić, wbrew niektórym pogłoskom, cała dziewiątka jak siedziała, tak siedzi w areszcie. Wciąż jednak jest wolne dziesiąte miejsce, zarezerwowane dla szefa rogozińskich dilerów noszącego ksywę „Chałas”. 

Jego również mieli zatrzymać podczas akcji funkcjonariusze z Poznania, ale „Chałas” dziwnym zrządzeniem losu zdołał im zbiec. Usłyszeliśmy sugestię graniczącą z faktem, że  „Chałasa” ostrzegł nijaki „Zaleś”, którego ostrzegł „ktoś w mundurze”. Nie mógł to być jednak stróż prawa z powiatu obornickiego, ponieważ oborniccy i rogozińscy policjanci nie byli poinformowani o akcji.  Z biura prasowego komendy wojewódzkiej policji wiemy, że dziesiąte miejsce w celi nie będzie długo puste, ponieważ zdjęcie przestępcy wraz z danymi otrzymali już policjanci ze specjalnego wydziału zajmującego się poszukiwaniem zbiegów. Jest to grupa wyjątkowo skuteczna, więc „Chałas” niedługo też może trafić za kraty.

Sprawa opisanej tu grupy przestępczej jest rozwojowa i będziemy ją relacjonować ilekroć nastąpi jakiś postęp. Wzbudziła ona ogromne zainteresowanie naszych czytelników. Gdy na naszej stronie internetowej zamieściliśmy materiał filmowy dokumentujący akcję zatrzymania przystępów, w tym obornickiego „mafiosa”, niejakiego S., obejrzało go ponad 1400 osób w kilka dni, niemal blokując nam serwer. Jednocześnie dowiedzieliśmy się, że wielu rodziców odetchnęło, bo strumień narkotyków w powiecie wyraźnie się zmniejszył. 

Podobne artykuły