Przyczyna wciąż nieznana

CHRUSTOWO. Wciąż nie są znane przyczyny wypadku, w którym śmierć poniosła emerytowana nauczycielka z Obornik, Irena Paziewska. Pisaliśmy już o tym przed tygodniem.

Pewnym jest tylko to, że 73-letnia kobieta jechała wieczorem w minioną niedzielę 21 czerwca czerwonym Peugotem z Szamotuł do Obornik. Około godziny  19:45, z nieustalonych wciąż przyczyn, zjechała na łuku drogi na pobocze i uderzyła w ceglany mur z przy bramie wjazdowej na posesję w Chrustowie. 

W wyniku zdarzenia Irena Paziewska zmarła. Jej 16-letnia pasażerka z ogólnymi obrażeniami została zabrana do szpitala w Obornikach. Tam stwierdzono stłuczenie lędźwiowej części kręgosłupa, co nie zagraża jej życiu. 

Nie ma też pewności co do tego, czy kierująca miała zapięte pasy bezpieczeństwa. Nie ocaliła jej poduszka airbagu. Na ocenę przyczyny wypadku trzeba będzie jeszcze poczekać. Dziś pewne jest jedno, o wiele przedwcześnie odeszła wspaniała kobieta, doskonały pedagog i osoba o wielkim sercu.  

Podobne artykuły