Garaż z jacuzzi?

KISZEWO, OBORNIKI. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej strażacy z Kiszewa zażądali 30 tys. złotych na rozbudowę remizy, a dokładniej na powiększenie garażu. Zachęcał do tego radny Cyranek słowami: 30 tysięcy to niewiele. 

Naczelnik Schlike z OSP Kiszewo stwierdził, że burmistrz obiecał im dać 30 tys. zł jak będą mieć projekt. Już go mają. Zebrali też dodatkowo kilkanaście tysięcy złotych. – Budowa nie ruszyła, więc utopiliśmy już je na remont istniejącego garażu. 

Wiceburmistrz Bogdan Bukowski z lekkim zaskoczeniem przyznał: były rozmowy. Jednak nigdy nie obiecałem, że będą w budżecie jakieś pieniądze na garaż. Pomagam tak jak innym w zdobyciu materiału. Przykładem jest Bąblin. Tymczasem Kiszewo ma piękny garaż na dwa samochody i oficjalnie ma jeden samochód na stanie. Gdzieś kiedyś wzięli skądś Żuka na własne potrzeby. Nie ma go na stanie gminy. 

Głos też zabrał prezes gminnego zarządu OSP Krzysztof Tomaszewski: jednostka Kiszewo jest dobrze wyposażona i na tle innych jednostek dostaje dużo więcej. Ostatnie trzy lata to kilkadziesiąt tysięcy. Remont został zrobiony, są dwie bramy i niszczenie tej pracy nie ma sensu. 

Wystąpił też radny z Kiszewa i strażak w jednej osobie Kazimierz Adamek: ale żal projektu. Tomaszewski mu na to: komisje jednoznacznie negatywnie wypowiedziały się na temat tego projektu. Według radnej Liczak – robimy o alarm 30 tysięcy a jest inicjatywa. Andrzej Ilski zaproponował, aby komisja pojechała na miejsce do Kiszewa. aby stwierdzić czy potrzebne są trzy garaże. Poparł go w tym Bukowski: to pieniądze publiczne i trzeba ostrożnie je wydawać. Podobnego zdania był Roman Szeląg. – Trzeba jechać i zobaczyć czy jest garaż czy samochody stoją na dworze. 

Opozycja broniła się jednak przed wyjazdem do Kiszewa. Ponoć był jakieś ustalenia? – pytali burmistrzów?  – Jeżeli były jakieś ustalenie, to może w barze w Kiszewie? –  zaryzykował Bogdan Bukowski i kontynuował: nie ma żadnego dokumentu, że macie zgody na budowę garażu, czy robienia projektu i proszę niczego nie insynuować. 

Anna Rydzewska ucięła dyskusję krótko:  jaka jest sytuacja garażowania przedstawił sam prezes i jest to opinia zarządu. Garaż konsultowaliśmy z komisjami gminnym związkiem. Jeżeli w zeszłym roku włożono duże pieniądze w remont garażu i mieszczą się dwa samochody, to nikt mnie nie przekona, że trzeba to robić. Aby jednak mieć absolutna pewność i niczego nie pominąć zaproponowała zarezerwować owe 30 tysięcy i sprawdzić w Kiszewie stan faktyczny. 

Sprawa wydawała się na tyle ciekawa, że zaczęto naciskać w kuluarach na Kazimierza Adamka, by powiedział o co tak naprawdę chodzi. Wreszcie pan Kazimierz wyjaśnił: powiększenie garażu jest nam potrzebne, by zrobić w nim łazienkę z prysznicami. Po co w garażu łazienka z prysznicami? – pytano Adamka. – No, trzeba się po robocie wykąpać – odparł radny z Kiszewa. 

Jest to dość zaskakujący pomysł. Łazienki w garażach – tego jeszcze nie było. Może by od razu jacuzzi i solarium, żartowano z tego pomysłu.  Poproszona o komentarz do tego pomysłu Anna Rydzewska odparła: wiele jednostek ma prawdziwe problemy z garażami, jak na przykład Objezierze, i na tym wolę się w przyszłości  skupić. 

Podobne artykuły