Kandydaci na europosła w Obornikach

OBORNIKI. W środę odwiedził Oborniki kandydat na posła z list PO Jerzy Stępień. Wiceprezydent Poznania i były wicewojewoda stanął przy Rynku angielskim autobusem piętrowym z 1963 roku, by przekonywać oborniczan do wyboru swej osoby. Jerzego Stępnia nie zaszczycił nikt z obornickich działaczy PO a i zainteresowanie mieszkańców nim, jak i czerwonym autobusem, oscylowało w okolicach zera.

Kandydata wysłuchała tylko nasza redakcja by usłyszeć: bardzo ważne jest to byśmy jako Platforma Obywatelska wprowadzili jak najwięcej posłów do Parlamentu Europejskiego, a walcząc o swój mandat walczę o to by przewodniczącym PE został Polak Jerzy Buzek. Jeśli osiągnąłbym sukces wyborczy zajął bym się zdrowiem i opieką medyczną Wielkopolan oraz średnim i małym biznesem. Jego zdaniem od wszelkich zwycięstw ważniejsza jest jednak frekwencja wyborcza, świadcząca o proeuropejskiej postawie Polaków.

Bogdan Tomczak gościł w Obornikach w sobotę. Wizyta „jedynki” z listy Prawicy Rzeczpospolitej była chyba najlepiej w tym tygodniu przygotowaną, bo z mieszkańcami spotkał się w salce przy obornickiej farze, a przybyło ich nieco ponad 20 osób. Wyłączywszy radnego Pawła Bździaka, były to głównie bodaj najstarsze wiekiem i doświadczeniem oborniczanki. Bogdan Tomczak ostrzegał zebrane: rząd i inne ośrodki dyspozycyjne oraz media omijają celowo debatę o sprawach istotnych. Polska jest w Uinii Europejskiej, organizacji ponadnarodowej, która zmierza do stworzenie jednego państwa ze wspólnym językiem, prezydentem i wspólną monetą. Tym wielkim państwem będą władali głównie Niemcy z Francuzami a my będziemy podrzędnym euroregionem. Mimo swego euroseptycyzmu kandyduje jednak znów do Parlamentu Europejskiego. Nie tylko przemawia, ale i pisze. Do redakcji niemieckiego Der Spiegel wysłał list, w którym protestuje przeciw fałszowaniu historii. 

W piątek 22 maja odwiedził Oborniki wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Marek Siwiec. W asyście szafa lokalnego SLD Michała Manickiego oraz emerytowanego generała strażaka Ryszarda Kamińskiego przejechał przez miasto i zwiedził obornicki Rynek, nie wzbudzając żadnego zainteresowania. Choć nie śledziliśmy tam wizyty europosła, z relacji świadków wiemy, że tym razem nie pokpiwał sobie z Jana Pawła II, którego pomnik musiał bez wątpienia zauważyć. Marek Siwiec złożył wizytę w starostwie powiatowym, a na koniec w komendzie straży pożarnej. Tam oglądał pomieszczenia. Gościa podjął poczęstunkiem komendant Z.Spychała, który wręczył Siwcowi okolicznościowy medal wybity z okazji X lecia komendy.  Czy wykorzystywanie straży w kampanii wyborczej to właściwe postępowanie, pozostawiamy wyborcom.

Do eurowyborów pozostało jeszcze nieco czasu, więc oborniczan czeka jeszcze parę wizyt. Wypowiedzi dwóch skrajnie myslących kandydatów zarejestrowaliśmy, by chętni mogli ich wysłuchać na stronie www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły