Wizyta ambasadora USA w Obornikach

OBORNIKI. W środę 13 maja odwiedził Oborniki wyjątkowy i zupełnie nieoczekiwany gość. Burmistrz Anna Rydzewska nie kryła zaskoczenia, gdy nieco wcześniej ambasada Stanów Zjednoczonych poinformowała ją, że Ambasador Victor Ashe, wraz kierującą agencją konsularną USA w Poznaniu Urszulą Dziuba (prywatnie małżonką wojewody wielkopolskiego), chciałby złożyć oficjalną wizytę w Obornikach. Wyraziła wolę spotkania i punktualnie kwadrans po godzinie 9:00 witała w swym gabinecie ambasadora USA przybyłego wraz z panią konsul. 

Po wstępnych uprzejmościach musiało paść sakramentalne pytanie, dlaczego właśnie Oborniki. Okazało się, że Ambasador odmiennie od innych ambasadorów, odwiedza różne miejscowości w Polsce, by nie poznać naszego kraju wyłącznie tylko z perspektywy stolicy. Był już między innymi w Chełmie, Sopocie i Łodzi. 

Chcąc poznać Wielkopolskę wybrał Oborniki. Sam jest samorządowcem. Przez wiele lat był burmistrzem jednego z amerykańskich miast, aż prezydent Bush zaproponował mu reprezentowanie USA w Polsce. Pewnym fenomenem jest to, że wraz ze zmianą prezydenta obligatoryjnie wymieniani są wszyscy ambasadorzy. Victor Ashe nie krył dumy z faktu, że prezydent Barack Obama poprosił go o przedłużenie pracy w naszym kraju, pomimo iż był minowany wcześniej z innej partii. 

Amerykański gość pytał o największe problemy Obornik i plany burmistrz Rydzewskiej. W odpowiedzi usłyszał, że problemem były ogromne zapóźnienia. Dopiero teraz udało się doprowadzić czystą wodę do niemal wszystkich domostw, zbudowano już cześć kanalizacji i utwardzono wiele dróg. Anna Rydzewska planuje przez najbliższe lata kontynuować tę politykę inwestycyjną z tym, że teraz będą dodatkowo przebudowywane szkoły tworzone boiska i przygotowywane tereny inwestycyjne. 

– Mam świadomość, że bez właściwej infrastruktury nie uda się nam przyciągnąć inwestorów. Dlatego konsekwentnie wraz z zastępcami kontynuuję kanalizowanie kolejnych obszarów gminy i budowę dróg. 

Victor Ashe był dobrze przygotowany do wizyty, wiedział, że burmistrz Obornik ma wieloletnie doświadczenie samorządowe. Wiedział że była dyrektorem departamentu geodezji i zdobyła uznanie za dobre wykorzystywanie funduszy unijnych. Potwierdził, iż wielu potencjalnych inwestorów coraz częściej zerka na Oborniki. Podczas rozmowy nie można było pominąć amerykańskiej firmy Bools, która na dobre zadomowiła się w Obornikach.

Rozmowa zaszła następnie na drogi, które w opinii ambasadora są w Polsce wciąż jeszcze nie dość dobre. Tu wiceburmistrz Bogdan Bukowski, który niedawno był w USA, wtrącił że jedyną rzeczą, której szczerze zazdrości Amerykanom jest wspaniała infrastruktura drogowa. 

Choć wizyta ambasadora była towarzysko-poznawcza, w jej trakcie udało się dotknąć wiele istotnych problemów dotyczących Obornik, jak i UE oraz Stanów Zjednoczonych. Ambasador przyznał, że w Ameryce połowę stanowisk burmistrzów i prezydentów miast objęły kobiety. Jego rozmówczyni jest przykładem na to, że i w Polsce robi się podobnie. 

Victor Ashe okazał się człowiekiem bardzo ciepłym i wrażliwym na ludzi oraz przyrodę. Pochwalił ciągłe bogacenie się Obornik oraz kolejne parki, skwery i tereny rekreacyjne. Tak samo czynił on w swoim mieście. Na koniec zaprosił Annę Rydzewską do ambasady na wspólne obchodzenie 4 lipca, amerykańskiego Święta Niepodległości.

Wizytę szczególnego gościa zarejestrowaliśmy i będzie ją można obejrzeć we fragmentach na stronie www.oborniki.com.pl.

Podobne artykuły