Sznupka nadal ucieka

POWIAT OBORNICKI. Wciąż trwają poszukiwania jednego ze sprawców napadu na stacje paliw w Wyszynach niedaleko od Budzynia. O sprawie pisaliśmy dwa tygodnie temu. Rzecz cała wydarzyła się w czwartek późnym wieczorem. Do stacji paliw wkroczyła trójka zamaskowanych osobników a czwarty napastnik stał na zewnątrz przy samochodzie obserwując teren. Napastnicy wyjęli broń gazową i sterroryzowali obsługę stacji. 

W tym samym momencie nadjeżdżali ubrani na czarno antyterroryści. Byli oni sterowani przez policjantów z sekcji kryminalnej komendy powiatowej z Obornik, od pewnego czasu śledzącej ruchy potencjalnego gangu nękającego stacje paliw w powiecie obornickim i w okolicy. Antyterroryści przebywający akurat niedaleko miejsca zdarzenia ruszyli w kierunku napastników. Ci ostrzeżeni w ostatniej chwili, porzucili swój zamiar napaści i rzucili się do ucieczki. 

Z Wyszyn ruszyli biegiem przez pola aż dotarli do miejscowości Prosna. Tam stwierdzili, że pościg nie ustał. Skierowali się więc do nieodległego lasu licząc na to, że policjanci zrezygnują. Grzęznąc w bagienku, przedzierając się przez gęste zarośla wciąż czuli za sobą stróżów prawa. Skrajnie zmęczeni biegli dopingowani strachem. 

Niejaki „Biskup” i „Nochu” nie mieli takiej kondycji, jak trzeci z bandziorów zwany „Sznupką”. To on ich poganiał, zmuszając kolegów do wysiłku. Klucząc miedzy drzewami przedzierali się lasem w kierunku Sokołowa Budzyńskiego i tak dotarli niemal pod Tarnowo. Tam padli na ziemię niemal nieprzytomni ze zmęczenia. 

Gdy zbliżyli się do nich systematycznie biegnący za nimi policjanci, ”Sznupka” zebrał resztkę sił i ruszył dalej. Jego kolegów ujęto. 

W., zwany „Sznupką” jest najszybszym bandziorem z gangu nijakiego C., ksywka „Chałas”.  Słynie z takich „wyczynów” jak przepłyniecie zimą wpław rzeki podczas ucieczki patrolowi policji, czy skok szczupakiem przez okno z drugiego piętra budynku. Tak W. polubił uciekanie, że czasem na widok policyjnego radiowozu pomacha w jego kierunku ręką, a potem rzuca się do szaleńczej ucieczki. 

Takich uciekinierów świat znał bardzo wielu. Wszyscy kiedyś stanęli i wpadli.  – Policjanci się nie spieszą, bo mają sporo materiału do udokumentowania. Jak skończą, zajmą się „Sznupką” – dowiedzieliśmy się od mundurowych. Pozostaje czekać, aż będzie komplet. Wtedy do sprawy wrócimy.

Podobne artykuły