Jednak za darmo

OBORNIKI. W ostatnich numerach  pisaliśmy o problemie z quadami i motocyklami crossowymi, rozjeżdżającymi lasy i zakłócającymi ład na osiedlach. Podczas rozmowy z prezesem Motoklubu Ryszardem Obstem usłyszeliśmy, że problem można rozładować kierując dzieci na tor przy ulicy Łukowskiej. Tam dzieci mogłyby jeździć za darmo nikomu nie przeszkadzając. Odmiennego zdania był jednak członek zarządu klubu Grzegorz Mantyk. Jeździć mogą, ale muszą płacić – stwierdził kategorycznie w rozmowie z naszą redakcją.

Znów poprosiliśmy o wyjaśnienie tej sprawy prezesa Obsta. – Powtarzam nadal, dzieci i młodzież nie trenująca wyczynowo może korzystać z toru za darmo. Tor ma jak najlepiej służyć społeczeństwu. Nie ma problemu aby rodzic, czy opiekun zawiózł dziecko wraz z quadem na tor przy Łukowskiej, by tam się wyżyło, a nie szalało po osiedlu i lasach. Toru nam nie ubędzie, a problem zminimalizujemy i proszę mnie zacytować. 

Chętnie cytujemy prezesa, bo to dobra wiadomość dla chcących pojeździć w jak najlepszych warunkach. Problemu to jednak całkiem nie rozwiązuje. Skoro zarząd jednego klubu nie może się ze sobą dogadać, to jak dogadać się ma społeczeństwo z garstką quadowców.  

Podobne artykuły