O ciupcianiu

OBORNIKI. Godzina 17 w poniedziałek  była szczęśliwą dla miłośników twórczości Małgorzaty Kalacińskiej. Autorka sagi mazurskiej zawitała w progach biblioteki na wieczorze autorskim. W ramach programu Klubu Książki odpowiadała na pytania dotyczące swych powieści, jak i życia osobistego. W ujmującej scenerii, pośród kwiatów i przy wypełnionej po brzegi sali Małgorzata Kalacińska mówiła szczerze, jak przyjaciółka do przyjaciół. 

O wielkiej bezpośredniości wolnej od nadęcia czy maniery uznanej pisarki, pani Małgorzata tłumaczyła na przykład, że nie jest prawdą, iż ponoć nadmiernie afiszuje w swych powieściach seks, podczas gdy ona po prostu lubi czasem napisać coś o „ciupcianiu”. W ujmujący sposób szybko nawiązała więź z zebranymi, którzy ją chętnie nagradzali oklaskami. Na koniec podpisywała swoje książki, a te zostały natychmiast rozkupione co do sztuki. 

Podobne artykuły