Rozbito gang napadający na stacje

BUDZYŃ, ROGOŹNO. Wszystko wskazuje na to, że policja rogozińska rozbiła gang napadający już drugi rok na okoliczne stacje paliw. Tym razem celem bandytów stała się stacja paliw koło Budzynia. Zamiar napadu był oczywisty, choć w pewnym sensie monitorowany operacyjnie przez stróżów prawa z Rogoźna, a wspieranych przez antyterrorystów, przebywających akurat niedaleko miejsca zdarzenia. 

W miniony czwartek, późnym wieczorem do stacji wkroczyła trójka zamaskowanych osobników a czwarty napastnik stał na zewnątrz przy samochodzie obserwując teren. Napastnicy wyjęli broń gazową i sterroryzowali obsługę stacji. W tym samym momencie nadjechali ubrani na czarno antyterroryści. Ujęto trzech napastników, czwarty zbiegł. 

Szybko się okazało, że napadu dokonali rogozińscy bandyci z gangu nijakiego C, „Chałasa”. Byli to B., ksywka „Biskup”, złodziej znany z wielu innych zdarzeń, W., z rodziny szczycącej się złodziejską tradycją od wielu pokoleń, a zwany w środowisku „Sznupką” oraz N., nazywany z powodu nazwiska „Nochem” lub „Kinolem”, znanym z naszych łamów ze zdarzenia, gdy podczas brawurowej jazdy po mieście ściął samochodem słup przy komisariacie policji w Rogoźnie. 

Ostatnim osobnikiem był mieszkaniec Ryczywołu, który nie ma w naszej redakcji swojej kartoteki, choć nie wykluczone, że ma ją na policji. 

Podczas zatrzymania wywinął się jakoś i uciekł „Sznupka”. Można się było tego spodziewać, bo zawsze uciekał. Do jego wyczynów należy przepłyniecie zimą wpław rzeki, podczas ucieczki patrolowi policji, czy skok szczupakiem z drugiego pietra w podobnych okolicznościach. Zatrzymanie „Sznupki” jest jednak tylko kwestią czasu, bowiem jego adres, wygląd i dane są doskonale znane policji. Dlatego wydano już za nim list gończy. 

Rozbicie gangu nękającego Rogoźno i okolice zbiegło się w czasie z objęciem posterunku w tym mieście przez nowego komendanta. Krzysztof Wiśniewski jest bardzo doświadczonym funkcjonariuszem. Zna teren i ludzi. Swego czasu był zastępcą komendanta rogozińskiej policji a ostatnio pracował w komendzie wojewódzkiej. Policja wystąpiła już o zatrzymanie ujętych bandziorów w areszcie. Gdy zamykaliśmy ten numer, sąd nie podjął jeszcze decyzji o aresztowaniu, zatem w kolejnym numerze wrócimy do tej sprawy. 

Podobne artykuły