Żałosna gronostajówka

DĄBRÓWKA LEŚNA, KOWANÓWKO. Miało być tak pięknie, a zobaczcie jak jest – skarżył się w słuchawce mieszkaniec Rożnowa. – Gronostaj obiecał nam asfalt a mamy błocko i dziury – narzekał mieszkaniec Kowanówka. Takich głosów dociera do naszej redakcji wiele. Dotyczą one drogi powiatowej łączącej Kowanówko z Dąbrówką Leśną. 

Podczas zebrania wiejskiego w Kowanówku wicestarosta Gronostaj obiecał drogę przebudować. Miała mieć nawierzchnię asfaltową i to bardzo szybko. Ponad setkę zebranych mieszkańców wsi zapewnił, że jedzie właśnie do Poznania po pieniądze na to zadanie. Obietnicę powtarzał jeszcze kilkakrotnie, aż ludzie mu uwierzyli. 

Tymczasem minęło wiele czasu, a przebudowanej drogi jak nie było tak nie ma. Dziury, wykroty i głębokie koleiny czekają tam na kierowców. Gdy popada jest wręcz tragicznie. Jeden z mieszkańców Obornik opowiadał nam przez telefon o tym, jak zalał silnik w głębokiej po łydki kałuży. Brnąc potem przez błoto na linie za ciągnikiem zgubił tablicę rejestracyjną. Tego co mówił o wicestaroście Gronostaju, powtórzyć tu nie możemy, choć domyśleć się nie jest trudno. 

Doraźnie w największe dziury wsypywany jest gruz, ale nie ma mądrego, który by to kazał potem uwałować, więc aż strach wpaść w sterczącą na pół metra ponad drogę górę kamienia. Tak zwana "gronostajówka" miała szansę na przebudowę w ramach schetynówek. Jednak ktoś nie pomyślał i droga została jaka jest, niczym pomnik wyjątkowej nieudolności władz powiatu.

Podobne artykuły