Ryczywolskie obchody dni kobiet i mężczyzn

RYCZYWÓŁ. Obchody Dnia Kobiet w Ryczywole połączono w tym roku z obchodami Dnia Mężczyzny, przypadającego na dzień 10 marca. W niedzielne popołudnie kilkadziesięcioro przedstawicieli obu płci w różnym wieku przybyło do sali ryczywolskiego GOK-u, by spędzić milo czas przy okazji obu jakże ważnych świąt. Dla wszystkich znalazła się gorąca kawa i ciasteczka. 

Na scenie prezentowali się miejscowi artyści, jak i goście z zewnątrz. Wszystkim panom i paniom życzenia w imieniu płci brzydkiej złożył dyrektor Tomasz Barański, życząc udanej zabawy z przygotowanym na ten dzień programem artystycznym. W imieniu władz samorządowych wszystkim paniom powinszował również wójt Jerzy Gacek. 

Zgromadzonych wierszem o Dniu Mężczyzn powitały uczennice z gimnazjum w Ryczywole, w ich wykonaniu można było również obejrzeć dowcipną scenkę z mężem i żoną w roli głównej. Na scenie swoje umiejętności, solo oraz w duecie, prezentowali chłopcy uczący się gry na instrumentach dętych przy ryczywolskim GOK-u. 

Z monologiem o problemach wiejskiej dziewczyny szukającej męża wystąpiła Maria Kistowska z Koła Gospodyń Wiejskich w Ryczywole, zbierając zasłużone brawa za wdzięk i wyrazistą interpretację. Tego dnia akcentów damsko-męskich na scenie było wiele. Takie pojawiły się w repertuarze dobranym na niedzielną okoliczność przez wokalistę Honoratę Przywarczak z Budzynia. Śpiewająca silnym, czystym głosem wołała za Danutą Rinn Gdzie ci mężczyźni, a wraz z nią nuciły panie, cichutko by nie słyszeli ich siedzący obok panowie. 

Ale już takie przeboje, jak O mnie się nie martw śpiewano wspólnie, wtórując gorącymi oklaskami popisom wokalistki. Występ Honoraty Przywarczak spodobał się tak bardzo, że musiała bisować. Po ognistym Simply the best zaśpiewanym z energią właściwą samej królowej Tinie Turner, na scenie pojawili się nie mniej energiczni panowie z zespołu Antki. 

Kapela podwórkowa z Białośliwia rodem, choć z racji wieku nazywana przez niektórych antykami, pokazała, że nie tylko młodych stać na brawurowy i głośny występ. Panowie z kapeli śpiewali i opowiadali dowcipy, w których przewijała się tematyka damsko-męska, ku uciesze rozbawionej publiczności.

Podobne artykuły