Komisja rewizyjna za absolutorium

OBORNIKI. Zanim radni podejmą na kolejnej sesji rady miejskiej decyzję o absolutorium z wykonania budżetu za rok miniony dla Anny Rydzewskiej, przedtem muszą wysłuchać opinii komisji rewizyjnej. Nad tą opinia pochyliła się w ubiegłym tygodniu komisja rewizyjna w pełnym swoim składzie.

Pod przewodnictwem Andrzeja Ilskiego radni mozolili się nad ułożeniem każdego zdania tak, by mogło być one kompromisem dla koalicji i opozycji, a przy tym było zgodne z polską gramatyką. Omówiono szybko budżet a warto wiedzieć, że wyniósł ponad 67,7 mln złotych, a plan dochodów wykonano w prawie 101 procentach. Aż 56,4 mln złotych wyniosły dochody własne. 

Mogłyby być o cztery i pół miliona wyższe, gdyby radni nie obniżyli maksymalnych stawek podatków. To stało się powodem kilkunastu minutowej dyskusji, jak rzecz te określić. Gmina bowiem na obniżce podatków straciła w kasie, ale zyskała w kieszeniach podatników, u których owe cztery i pół miliona zostały. 

Gdy się uporano z treścią i polszczyzną, radni skupili się na kolejnych opiniach. Opozycyjny radny Wojciech Pawlik słysząc o dziesiątkach milionów po stronie wydatków, dociekał dlaczego nie wydano zaplanowanych wcześniej na imprezę plenerową dwóch tysięcy a zaledwie 200 złotych. Andrzej Ilski nie dał się jednak zagonić w sieć szczegółów i zarządził głosowanie nad całą opinią. 

Pawlik i Michalak chcieli zapisać w opinii odrębne zdanie. Poproszono o opinię radcę Jolantę Makowską. Ta upewniła radnych, że mogą być za lub przeciw, ale nie ma mowy, by każdy miał odrębne zdanie. – To jest koszt demokracji. W niej większość ma rację. 

Ostatecznie pięciu radnych poparło pozytywną opinię o wykonaniu budżetu za rok 2008, a dwie osoby z opozycji wstrzymały się od głosu. Teraz pozostali radni zapoznają się z opinią komisji i sami podejmą decyzję, czy udzielić Annie Rydzewskiej absolutorium, czy też go nie udzielić. Zanim to nastąpi, będzie można poznać kulisy posiedzenia komisji rewizyjnej stronie oborniki.com.pl.

Podobne artykuły