Peregrynacje wiejskiego podpalacza

GMINA POŁAJEWO.  Policjanci sekcji kryminalnej z Czarnkowa zatrzymali sprawcę dwóch włamań i podpalenia. Na początku stycznia tego roku nieznany sprawca włamał się do sklepu mięsnego na ul. Szamotulskiej w Połajewie. Mimo, że policjanci intensywnie pracowali nad wykryciem sprawcy, kolejne typowania okazywały się błędne. 

16 lutego po raz kolejny ktoś usiłował włamać się do połajewskiego sklepu mięsnego. Sprawcy nie udało się jednak pokonać rolet zewnętrznych zabezpieczających wejście do lokalu. Prawdopodobnie sfrustrowany porażką podpalił stojącą w polu stodołę lub raczej wiatę, w której składowano baloty słomy i kiszonki, o czym donosiliśmy w poprzednim numerze gazety. 

Straty dwóch pokrzywdzonych właścicieli oszacowano na prawie 31 tys. złotych. Policjanci, którzy pojawili się na miejscu zdarzeń znaleźli i zabezpieczyli ślady obuwia oraz wydarty fragment ze spodni. Na tej podstawie do obu przestępstw wytypowano tego samego sprawcę, karanego wcześniej za przestępstwa przeciwko mieniu 26-letniego mieszkańca Połajewa. 

Mężczyzna kilka miesięcy wcześniej opuścił zakład karny. Dla policjantów było jasne, że powróci do złodziejskiego procederu. Miał stałą pracę i mógł liczyć na wsparcie rodziny. Weekendy spędzał jednak przeważnie na degustacji różnego rodzaju środków odurzających i alkoholu.

Po tej mieszance dostawał tzw. „małpiego rozumu” i czynił dziwne rzeczy. Nie inaczej było w walentynkowy weekend poprzedzający cykl zdarzeń z udziałem sfrustrowanego włamywacza. Mężczyzna po zatrzymaniu przyznał się do próby włamania i orazo podpalenia. Okazało się, że jest też autorem wcześniejszego włamania do jeszcze jednego sklepu w Połajewie. 

Mężczyźnie postawiono trzy zarzuty. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Podobne artykuły