Odwołanie radnego Kominka pod presją

OBORNIKI. Rada miejska Obornik podjęła podczas piątkowej sesji uchwałę o wygaszeniu mandatu Janusza Kominka. 

Stało się to na wniosek szefa opozycji wobec burmistrz Rydzewskiej Witolda Żółcia i pod presją jego grupy. Radni opozycji zagrozili, że opuszczą salę sesyjną zrywając tym quorum. Bez ich obecności nie można by podjąć żadnej uchwały a kilka z nich nie mogło już dłużej czekać. 

W tej sytuacji przewodniczący Piotr Desperak dopisał do porządku dziennego obrad dodatkowy punkt. Rada zajęła się w końcu sprawą wygaszania mandatu Janusza Kominka, by mógł go jak najszybciej objąć go jego następca, Paweł Drewicz z Platformy Obywatelskiej. 

Na wstępie debaty opozycja zażądała wyjaśnień od Desperaka, dlaczego sam nie wygasił mandatu Janusza Kominka bez nacisku z ich strony. Wojciech Pawlik przypomniał przy okazji koleżankom i kolegom, że też był kiedyś przewodniczącym i nawet poczytał im samouczek dla radnego. 

Piotr Desperak wyjaśniał, że ma formalnie trzy miesiące czasu i ustawodawca dał mu go aż tyle, by się mógł upewnić, czy Kominek podjął ostateczną decyzję. – Miał prawo się zastanowić a nawet zmienić zdanie – tłumaczył radnym przewodniczący. 

– Jest to próba manipulacji i próba uniemożliwienia wykonania obowiązków radnego, który mógłby zająć miejsce Kominka – odczytywał zamiary Desperaka Pawlik. Przewodniczącego zaatakował też dość niewybrednie  radny Lemański, na co usłyszał od Desperaka: nie będę dyskutował na pańskim poziomie. Podjąłem taką decyzję, bo uważałem ją za słuszną. 

Na koniec przewodniczący zaproponował głosowanie. Poprzedziła je krótka przerwa, a po niej radni podnieśli rękę za wygaszeniem mandatu Kominka. Od głosowania wstrzymało się tylko dwóch radnych z frakcji wiejskiej koalicji rządzącej, Andrzej Ilski i Roman Szeląg. 

 

Podobne artykuły